SPIN

A co Ty byś zrobił bez komputera?

Aneta Borkowska wtorek, 6 maja 2014, 13:29 Kultura

Mój bratanek zapytał mnie kiedyś: Co robiłaś jak byłaś mała i nie miałaś komputera? No właśnie co my robiliśmy? Czy dzisiejsze 9-latki wiedzą co to jest „chłopek”, „klasy” czy „podchody”. Czy dzisiejsze dzieci i młodzież umieliby zapełnić sobie czas, gdyby na tydzień zabrać im komputery? Czy ja bym umiała sobie ten czas zapełnić?

Te pytania od razu nasuwają się w trakcie oglądania spektaklu „Wyobraźnia kontra komp” w wykonaniu tancerzy Formacji Tańca Nowoczesnego LUZ, a w reżyserii i choreografii Joanny Woszczyńskiej. „Wyobraźnia…” to spektakl o twórczym myśleniu, wolności, przyjaźni, o domku z pudełka po zapałkach i o czołgu, który nie jest tylko zabawką .

wyobraznia-12–  Pomysł narodził się z obserwacji, gdyż na co dzień pracuję z dziećmi i młodzieżą. Sama dużo czasu spędzam przy komputerze i szczerze mówiąc naprawdę dobrze wspominam świat bez niego – mówi Joanna Woszczyńska. –  Dlatego postanowiłam przybliżyć ten świat bez komputera, świat w którym rządzi wyobraźnia – dodaje.

Spektakl tworzył się dość długo, bo ponad rok. Świetne choreografie, świetna muzyka, świetne obrazy – to wszystko złożyło się na spektakl, który nie tylko bawi, ale przede wszystkim zmusza do refleksji.

– Spektakl porusza też tematy trudne jak wolność, wojna, tolerancja. Uważam, że my dorośli budując zabawki militarne chyba nie do końca myślimy jaki może mieć to wpływ na dzieci, że gdzieś zabijamy w nich wrażliwość na pewne rzeczy – tłumaczy Woszczyńska. – Kiedyś do zabawy wystarczyło drzewo, które mogło być wszystkim. Wystarczyły liście, patyki. Wszystko wokół było mega inspirujące, życie było inspirujące. I to chciałam pokazać, przypomnieć jak to było – dodaje.

wyobraznia-9To się udało. Karolina Kalicka, która w spektaklu zagrała Wyobraźnię sama przyznała, że jednak jest uzależniona od komputera.

– Jestem uzależniona od portali społecznościowych, ale nie mam czasu na komputer i od niego uzależniona nie jestem. Jednak myślę, że każdy uzależniony mówi, że nie jest uzależniony, więc tak jestem (śmiech) – tłumaczy Kalicka. – A tak na poważnie to  jestem przekonana, że spektakl daje do myślenia niezależnie od wieku, bo jest dzisiaj problem. Kiedyś liczył się dobry pomysł na zabawę, dzisiaj liczy się nowy telefon, laptop czy gra. Trochę szkoda – dodaje.

Komputer nie jest zły, tylko my trochę za mocno włączyliśmy go do życia. I takie przesłanie płynie ze spektaklu. Kto jeszcze go nie widział ma szansę obejrzeć go już 15 maja w sali „Podlasie”.

Powiadom o wpisie

Możliwość komentowania jest wyłączona.