SPIN

Oko na wiele sposobów

Beata Głozak niedziela, 20 czerwca 2010, 23:50 Kultura
Jedna z prac. Autor: Mateusz Borkowski

Jedna z prac. Autor: Mateusz Borkowski

W piątek 18 czerwca o godz. 18. odbyła się wystawa rysunku sekcji plastycznej Centrum Kultury i Sztuki. W kawiarni Satelita swoje prace pokazało 7 osób, które od października do czerwca przychodziły na zajęcia Ireneusza Parzyszka, grafika. Mateusz Borkowski, Marta Gadomska, Katarzyna Izdebska, Paulina Kruk, Dominika Kuc, Iga Olszewska i Weronika Sochan.

– Do wystawy kwalifikuję tych, którzy systematycznie uczestniczą w lekcjach – mówi sam instruktor sekcji plastycznej. – Zajęcia mają charakter otwarty i nie ingeruję w program czy w technikę. Daję dużą swobodę a kiedy są osoby, które chcą mnie słuchać zwracam na nie większą uwagę i poświęcam im więcej czasu – przyznaje Ireneusz Parzyszek.

Spośród piątkowej siódemki trzy osoby miały do tej pory wcześniej swoje wystawy. Byli to Katarzyna Izdebska, Iga Olszewska  i Mateusz Borkowski. Dla części pozostałych była to pierwsza okazja do publicznego pokazania swoich prac. W kawiarni Satelita można było zobaczyć przede wszystkim szczegóły. Od anatomii po elementy ubrania. W tej pierwszej dominowało oko i dłonie. – W oku jest szalenie duża gama rysunku – od czerni do bieli. Ciągle powtarzam, że czerń, biel i szarość jest rysunkiem. Podejrzewam, że rozpoznałbym te siedmioro oczu namalowanych przez uczniów – mówi Parzyszek.

Od lewej: Dominika Kuc i Paulina Kruk Fot. BG

Od lewej: Dominika Kuc i Paulina Kruk Fot. BG

Paulina Kruk i Dominika Kuc, uczennice I LO im. Bolesława Prusa w Siedlcach: „Przyjdziemy w następnym roku”

Paulina: To moja pierwsza wystawa u pana Ireneusza Parzyszka i jestem bardzo zadowolona. Bardzo dobrze mi się pracowało i jeszcze będę kontynuować te zajęcia. Dla mnie rysowanie było ciężkie, ponieważ pierwszy raz tak poważnie zajęłam się anatomią człowieka i portretami. Najtrudniejsze? Zdecydowanie buty. Żeby narysować oko musiałam zmarnować pięć kartek, bo jest to naprawdę trudne, ale sposób jego przedstawienia zależy chyba od człowieka. Po kolejnych spotkaniach spodziewam się tego, że się rozwinę.

Dominika: Na pewno przyjdę do sekcji w przyszłym roku. Te zajęcia na pewno dla każdego z nas były w jakiś sposób ekscytujące, bo każdy w ich trakcie pozował i mógł wcielić się w rolę modela. Mieliśmy niestety niewiele czasu. Tak naprawdę było to zaledwie półtorej godziny żeby coś zrobić. Dla mnie najgorsze były twarze. Z tym okiem jest ciężko. Może wydawać się, że to jest łatwe siąść z lusterkiem i tylko przerysować, ale naprawdę trudno jest oddać idealny kształt, wszystkie cienie i błysk. Co będzie w październiku? Spodziewam się wspaniałej atmosfery i rozwoju umiejętności.

bg

no images were found


Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?