SPIN

Pisali test żeby założyć firmę

Beata Głozak wtorek, 29 czerwca 2010, 23:53 Siedlce, Wydarzenia
34 spośród tych osób założy swoją firmę.

34 spośród tych osób założy swoją firmę.

188 osób przystąpiło dzisiaj w auli Akademii Podlaskiej przy ul. Prusa do testu psychometrycznego, który miał zbadać ich predyspozycje do prowadzenia działalności gospodarczej. Był to drugi etap rekrutacji do projektu „Czas na biznes II” współfinansowanego ze środków europejskich.

Celem projektu „Czas na biznes II” jest pomoc doradcza i finansowa w założeniu własnej działalności gospodarczej.

– Dotacja jest naprawdę duża, bo przyznajemy ją w wysokości 40 tysięcy złotych. Kwota ta musi być przeznaczona jedynie na środki trwałe, czyli na przykład na wyposażenie – mówi Piotr Karaś, dyrektor siedleckiej filii WUP. – Jest o co walczyć, bo oprócz tej kwoty przez 6 miesięcy od założenia działalności dajemy 1100 złotych dodatkowego wsparcia.

PRZED NIMI KILKA ETAPÓW

Na co można przeznaczyć te pieniądze? Chociażby na opłaty ZUS czy opłaty za wynajem lokalu.

Do siedleckiej filii Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie wpłynęło ponad 190 wniosków. Test pisało 188 osób. Doradca zawodowy z innego miasta sprawdzi je i wybierze 60. Wyniki zostaną opublikowane około 20. lipca.

– Następnie zaprosimy te osoby na kilkunastominutowe rozmowy kwalifikacyjne, wybierzemy 34 z najlepszymi pomysłami i wyślemy je na szkolenia – tłumaczy Karaś. Na końcu długiej drogi do własnej firmy znajduje się ostateczna wersja biznesplanu i to co jest najprzyjemniejsze dla przyszłego przedsiębiorcy: podpisanie umowy i pieniądze. – Beneficjenci otrzymują po 32 tysiące złotych, dokonują zakupów za 40 tysięcy, przedstawiają nam faktury i rachunki. Jeśli to co zakupili zgadza się z biznesplanem dopłacamy 8 tysięcy złotych – podsumowuje dyrektor siedleckiego oddziału WUP.

DZIWNE PYTANIA?

Jedne z pierwszych osób jakie opuściły dzisiaj aulę AP nie szczędziły jednak krytycznych opinii na temat testu.

– Jednym z pytań było „Czy zawsze jestem podminowany i pełen energii”. To pytanie tendencyjne a wręcz mylące – powiedział Adam z Siedlec, który obecnie mieszka w Warszawie. – Bycie pełnym energii jest czymś pozytywnym a bycie podminowanym to coś negatywnego. Nie można  udzielić logicznej odpowiedzi a to stawia pod znakiem zapytania kompetencje piszącego – dodał.

To według niego dowód na to, że ani dobry pomysł czy potencjał nie liczą się. W podobnym tonie wypowiedział się mężczyzna z Mordów.

– Sam pomysł jakim jest to dofinansowanie jest fajny, ale ten test na pewno nie jest obiektywny. Ktoś powinien się nad nim zastanowić. Ten nabór powinien być, moim zdaniem, prowadzony w innej formie. Było kilka śmiesznych pytań a to o podminowaniu było właśnie jednym z nich. Być może ma to jakieś znaczenie psychologiczne, ale w życiu żadnego – stwierdził. – Wydaje się, że ani wiedza ani pomysł się nie są ważne.

bg/fot. ab

Powiadom o wpisie

3 komentarze

  1. martirio dodano 9 lat temu

    Święta prawda, testy chyba nie miały na celu wyłonienia najlepszych pomysłów, ale były sposobem na odrzucenie prawie 70% kandydatów, bo tylko 60 osób z prawie 190 przejdzie do drugiej tury. Jak można by inaczej odrzucić przeważającą większość??

  2. blazing angel dodano 9 lat temu

    Osoby ktore maja przejsc, czyli najczesciej znajomi, juz dawno wiedza ze dostana pieniadze. Wiekszosc z nich ma stala prace i meldunek na potrzeby projektu.

  3. ewcia dodano 9 lat temu

    a ma ktos ten test juz oddany i do wgladu Przeciez kazdy z uczestnikow powinien i w sumie ma prawo wiedziec jakie byly odpowiedzi i zeby miec pojecie jak powinien wygladac idealny przedsiebiorca?

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?