Zwycięska praca konkursowa na logo gminy Kotuń, źródło: www.kotun.pl

Zwycięska praca konkursowa na logo gminy Kotuń, źródło: www.kotun.pl

W czerwcu na stronie internetowej gmina Kotuń zaprezentowała pracę, która wygrała w konkursie na logo gminy. Nie wiadomo jednak jak długo i czy w ogóle mieszkańcy gminy znakiem będą się cieszyć. Firma do logo której to kotuńskie jest podobne ma zwrócić się do  wójta Jana Kucia, aby logiem nie posługiwano się. A firmą tą są… Koleje Mazowieckie.

W czerwcu gmina Kotuń na swojej stronie internetowej ogłosiła rozstrzygnięcie konkursu na opracowanie swojego logo.  Wygrała go mieszkanka Kotunia. Problem polega na tym, że praca ta jest bardzo podobna do logo Kolei Mazowieckich. Możliwe, że aż za bardzo.

PODOBNE LOGO

Niemal tydzień temu, na potrzeby jednego z artykułów zalogowałam się na stronie internetowej gminy Kotuń. Moją uwagę przykuła informacja dotycząca rozstrzygnięcia konkursu na opracowanie logo gminy. Zdziwienie z kolei wywołał widok pracy, która zajęła pierwsze miejsce. Podobnym znakiem posługują się bowiem Koleje Mazowieckie. Zadzwoniłam zatem do Urzędu Gminy w Kotuniu. I natrafiam na opór… Oficjalnie nikt w sprawie rozstrzygnięcia konkursu na logo wypowiedzieć się nie chciał. Nieoficjalnie usłyszałam, że ktoś miał w stosunku do zwycięskiej pracy mieszane uczucia, ale Komisja Konkursowa takich wątpliwości nie miała.

Logo Kolei Mazowieckich. Źródło: KM

Logo Kolei Mazowieckich. Źródło: KM

- Nie wiem kim pani jest, co pani chce ani o co pani chodzi – usłyszałam w słuchawce podniesiony głos Jana Kucia, wójta gminy Kotuń. – Jak  coś pani chce to niech pisze oficjalne pisma a nie do mnie dzwoni – dodał. Na odchodnym rzucił, że o czymś podobnym chyba ktoś mówił i zakończył rozmowę telefoniczną. Nie wiemy zatem nawet kiedy władze gminy projekt logo chcą zacząć wykorzystywać w celach promocyjnych lub czy już poczyniły w tym kierunku jakiekolwiek kroki. Na przesłane przeze mnie  formularza kontaktowego na stronie internetowej pytania  i wysyłam pytania do wójta. Odpowiedzi nie otrzymałam.

WÓJT NIC NIE POWIE

Podejście do tematu logo przez kotuńskiego wójta sprowokowało mnie do kontaktu ze spółką Koleje Mazowieckie. Ta oddała sprawę do swojego prawnika.

Dzisiaj, 6 dni od pierwszej rozmowy telefonicznej z Janem Kuciem, kotuńskim wójtem, próbowałam porozmawiać z nim kolejny raz.

- Dla mnie to logo jest autorskie i ja podobieństwa nie widzę. Nie będę z panią rozmawiał. Proszę do mnie napisać – usłyszałam. Kiedy przypomniałam, że moja wiadomość powinna  być w skrzynce mejlowej Urzędu wójt odpowiedział, że jest staroświecki i rzadko z niej korzysta. – Jak ktoś napisze list to wtedy odpowiadam – skwitował.

- Czy nie ma wójt obawy, że w tym przypadku dokonano plagiatu? – nie dawałam za wygraną.

- Za to odpowiada autor a jak do mnie będzie ktoś będzie miał jakąś sprawę to wtedy zobaczymy. Nikt tak nie pomyślał – skończył rozmowę.

KTO ŚNI A KTO NIE?

Autorka logo, niemal 2o-letnia p. Magda, mieszkanka Kotunia przyznała, że logo Kolei Mazowieckich widziała, ale jej praca nie powstała pod jego wpływem. Przypomniała, że Komisja Konkursowa nie miała co do tego wątpliwości a to przecież do osób w niej zasiadających należała decyzja.

- W mojej pracy pokazałam dwie rzeki między którymi leży nasza gmina a nie tory. W wersji czarno – białej zaś dwie linie mają symbolizować ptaka, bo z tego są znane Stawy Broszkowskie. Kolejom coś musiało się przyśnić, żeby pomyśleć, że to mogą być tory i że to logo jest podobne do ich. U mnie nie ma żadnej zielonej trawy – wytłumaczyła nam.

Koleje Mazowieckie podobieństwo widzą.

- Dziś otrzymaliśmy od naszego mecenasa opinię, zostało napisane stosowne pismo, które jutro zostanie przesłane do wójta Gminy Kotuń – powiedziała SPIN Aneta Podgajna z Wydziału Promocji Kolei Mazowieckich. – Nasz mecenas nie ma wątpliwości, że doszło w tym przypadku do plagiatu. Jeśli Gmina nadal będzie posługiwała się logo wystąpimy na drogę postępowania sądowego.

bg