SPIN

SIKORSKA: Stworzona do tworzenia

Beata Głozak piątek, 13 sierpnia 2010, 11:10 Kultura, Wydarzenia

Z siedlczanką Emilią Sikorską, projektantką, fotografką, graficzką o jej wrześniowym pokazie mody Siedlce Fashion Night, rozmawiała Aneta Borkowska.

Emilia Sikorska, autoportret

Emilia Sikorska, autoportret

SPIN: Kiedy po raz pierwszy poczułaś, że moda to Twoja droga?
E.S.: Chyba jako dziecko. Na początku przyglądałam się mojej mamie, która często sama przerabiała ubrania. Trochę podrosłam i kiedy pokochałam lalki Barbie zaczęłam szyć dla nich ubranka. Potem sama na sobie zaczęłam upinać firanki, czy jakieś materiały i prosiłam mamę, aby robiła mi zdjęcia. Gdy skończyłam 14 lat postanowiłam poznać modeling od środka. Chodziłam na castingi, pozowałam do zdjęć i brałam udział w pokazach. Obserwując cały ten świat wiedziałam, że to mi się podoba, ale raczej od tej drugiej strony. I postanowiłam robić wszystko, aby się po tej stronie znaleźć.

Można powiedzieć, że się udało. Za miesiąc kolejny pokaz mody.
No tak. Będzie to stypendialny projekt pod tytułem „Kobieta Siedlec w fotografii i grafice. Niekonwencjonalny pokaz prac druku cyfrowego i tradycyjnego na tkaninie.” Postanowiłam połączyć fotografię, grafikę z modą. W Siedlcach mało dzieje się w tej sferze, dlatego chcę tu stworzyć pierwszą Fashion Night.

Na ścianach będą wisiały fotografie a po wybiegu będą chodziły modelki, tak? Na co konkretnie mamy się przygotować?
Po pierwsze wystawa będzie poświęcona wyjątkowym kobietom z naszego miasta. Na fotografiach oraz grafikach znajdą się kobiety Siedlec, które mnie inspirują, które znam, lubię, i podziwiam. Oprócz tego zobaczymy kilka przetworzonych graficznie portretów i te będą drukowane nie na papierze, a na tkaninie. Natomiast na pokazie zobaczyć będzie można kolekcję na sezon jesień/zima 2010/2011, która zainspirowana jest kolorami nieba i wody.  Będzie więc błękit w czystej postaci od bladych, jasnych odcieni, przez szafiry, po mocny, głęboko nasycony granat. W kolekcji użyłam zwiewnych i lekkich tkanin takich jak jedwabie i satyny przeplatanych z ciężkim welurem i welwetem. Pojawia się wiele współczesnych fasonów, najmodniejszych w  ostatnim sezonie, takich jak  np. bufiaste rękawy czy plisowane elementy kreacji. Strojów jest około 50.

Powiem szczerze, współczesne pokazy kojarzą mi się ze strojami, w których raczej nie pokazałabym się na ulicy. Czy te, które pokażesz będzie mogła założyć „zwykła” kobieta?
Niektóre na pewno. Będą to głównie sukienki wieczorowe. Pojawi się kilka tradycyjnych fasonów. W kolekcji są oczywiście egzemplarze oryginalne, wykonane z prześwitujących tkanin, w których nie każdy odważyłby się wyjść. Myślę jednak, że każda kobieta będzie mogła wybrać swój ulubiony model.

Będzie mogła wybrać? A kupić?
To niestety nie. Nie sprzedaję swoich ubrań, gdyż nie są one wykonane tak perfekcyjnie, profesjonalnie, by móc później je sprzedawać. Wszystkie rzeczy robię sama, szyję na tyle ile potrafię. Nie mam własnej pracowni, moje projekty powstają w domowych warunkach. Ktoś by mógł powiedzieć, że skoro robię coś nie do końca profesjonalnie to po co w ogóle? Moja chęć robienia pokazów mody jest tak duża, że brak środków mnie nie powstrzymuje. Póki co przemawia prze ze mnie tylko i wyłącznie pasja projektowania mody. Robię to bardziej na zasadzie twórczej.

Długo przygotowywałaś tę konkretną kolekcję?
Tkaniny zbierałam od kilku lat, a w międzyczasie robiłam inne pokazy. Jakoś intuicyjnie wiedziałam, że odcienie błękitu, zwłaszcza szafirowy kolor wróci do mody. I wrócił. Dzięki temu utwierdzam się w przekonaniu, że chyba mam do tego zmysł.

Do pokazu zostało niewiele czasu. Na jakim jesteś etapie?
Na wykańczaniu strojów i przygotowywaniu grafik do druku. Im mniej czasu tym więcej motywacji i energii do pracy. Obecnie  poszukuję także modelek do pokazu. Zazwyczaj były to moje koleżanki. Teraz jednak większość jest zapracowanymi matkami, więc szukam nowym dziewczyn chętnych zaprezentować moje stroje. Jak tylko skończymy rozmowę, wracam do domu, siadam do maszyny i zobaczymy co do wieczora uda mi się zrobić. Przed snem siadam do komputera i poświęcam czas fotografiom i grafikom. Rano wstaję i biegnę do pracy a pracuję jako projektantka ubranek dla dzieci.

Ciężko w Siedlcach być projektantką?
Jak się ma pieniądze to na pewno łatwiej. Chciałabym mieć ich tyle, aby móc wydrukować i kupić wszystko co chcę, a nie to, na co mnie w danej chwili stać. Niestety. Projektowanie, jak każda twórcza pasja kosztuje. Sporo. Chociaż brak środków mnie nie blokuje, utrudnia trochę działania, ale myślę, że jak ktoś czegoś bardzo pragnie to sfera finansowa nie jest dla niego ograniczeniem.

A projektujesz bo…?
Bo jestem stworzona do tworzenia. Muszę to robić, bo inaczej nie czuję się sobą. Chciałabym, aby projektowanie było moim sposobem na życie. Marzę o systematycznym tworzeniu własnych kolekcji, prowadzeniu atelier i pomaganiu kobietom w doborze kreacji na wyjątkowe okazje.  Pragnę dobierać kreacje do duszy konkretnej osoby. Tak… Chciałabym ubierać duszę.

Moda to sztuka?
Powiem tak. Moda silnie łączy się ze wszystkimi dziedzinami sztuki. Ma coś z architektury, bo czasem stroje wyglądają jak budowle, czasem coś z rzeźby. Coraz częściej na ubraniach pojawiają się elementy graficzne czy fotografie odbijane na koszulkach. A czasem sam pokaz mody przemienia się w przedstawienie teatralne, bo połączone z odpowiednią muzyką, scenografią i światłem daje prawdziwy show. Wiesz, myślę… można mówić, że proces twórczy silnie uczestniczy w projektowaniu strojów, więc tak. Moda to sztuka.

 

Powiadom o wpisie

5 komentarzy

  1. nie darzę dodano 8 lat temu

    przyznam, że nie darzę tej Pani sympatią, ale tutaj nawet się tak nie nosi. A sukienka nr 2 nawet mi się podoba, Pewnie nawet pokusiłabym się o jej kupno, gdyby faktycznie była uszyta profesjonalnie.

  2. x dodano 8 lat temu

    podziw za wiarę i konsekwentne dążenie do celu. Więcej takich siedlczan!

  3. hm dodano 8 lat temu

    jesień/zima już była, teraz wchodzi wiosna/lato 2011. tak na marginesie. owszem, w Siedlcach potrzebne są i to bardzo tego typu inicjatywy i powinny być bardziej doceniane i sponsorowane. otwierają one Miasto bardziej na świat oraz tworzą kulturę lokalną a bez niej, cieżko mówić jest o regionie. pozbywanie się talentów, brak zainteresowania, jest działaniem bardzo niekorzystnym dla regionu. stąd tak istotne jest wspieranie tego typu inicjatyw. trzymam kciuki za pokazy! z pewnością będzie to zacne wydarzenie.

  4. sienia boy dodano 8 lat temu

    Dajesz dajesz Emi nie poddajesz ;p

  5. boris ottis dodano 8 lat temu

    znam tę panią i w związku z tym mogę powiedzieć iż darzę ją sympatią.

    kocham małe miasteczka i ich mieszkańców.

    tak fajnie się noszą w internecie 🙂

    pozdro emily kiss

    projektantko moja nie krawcowo
    subtelna różnica

    i uważaj jak się nosisz w siedlcach bo potem ludzie będą gadać

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.