SPIN

Akt erekcyjny podpisali przed ołtarzem

Beata Głozak środa, 1 września 2010, 23:52 Siedlce, Wydarzenia
Podpisanie aktu erekcyjnego. Od lewej: Mariusz Dobijański, Wojciech Kudelski i bp Zbigniew Kiernikowski. Fot. AB

Podpisanie aktu erekcyjnego. Od lewej: Mariusz Dobijański, Wojciech Kudelski i bp Zbigniew Kiernikowski. Fot. AB

Dzisiaj tuż po godz. 19. w kościele św. Józefa przy ul. Sokołowskiej został podpisany akt erekcyjny pod budowę Pomnika Wolności. Inwestycja, której koszt to ponad 600 tys. złotych ma być zakończona w listopadzie.

Swoje podpisy pod tekstem dokumentu złożyli: Wojciech Kudelski – prezydent miasta, Mariusz Dobijański – przewodniczący Rady Miasta Siedlce, Sylwester Czyżyk – przewodniczący siedleckiego oddziału NSZZ „Solidarność” a także, jak zawsze Zbigniew Kiernikowski – biskup siedlecki. Przypomnijmy, wykonawcą Pomnika Wolności jest Zakład Usług Inżynierskich Krzysztof Redesiuk z Siedlec a koszt inwestycji wzrósł aż do obecnych 612 tysięcy. W tym momencie całość tej kwoty pochodzi z  budżetu miasta, ponieważ społeczna akcja odbudowy Pomnika przyniosła skromne efekty.

 

Sylwester Czyżyk o pieniądzach jednak mówił niechętnie. Zapytany jaką kwotę udało się na odbudowę monumentu do tej pory zebrać, udzielił wymijającej odpowiedzi: „Poniżej stu tysięcy”. Dopytywany czy jest to poniżej 50 tys. zł przyznał, że możliwe. Wszystko jednak wskazuje na to, że Komitetowi Społecznemu Odbudowy Pomnika Wolności do tej pory udało się zebrać zaledwie 33 tysiące zł. Magistrat jednak cały czas liczy na to, że mieszkańcy Siedlec jak kilkadziesiąt lat temu zmobilizują się  i na Pomnik wyłożą dużo więcej. – Można powiedzieć, że Pomnik Wolności powstanie nawet bez zbiórki pieniędzy, bo te mamy z miejskiego budżetu – przyznał Sylwester Czyżyk.

bg

no images were found


Powiadom o wpisie

6 komentarzy

  1. obserwator dodano 7 lat temu

    Ten cały pomnik to zasłona. PiS zaczął swoją kampanię wyborczą. Dalczego nie powiedziano, że całość funduszy na jego budowę pójdzie z kasy miejskiej, a suma zebrana przez ten niby komitet społeczny to znikoma kropla w morzy potrzeb. Przecież to mydlenie ludziom oczu i wciskanie kitu w zamian za utrzymanie się przy władzy.To co wczoraj było to czyste wazeliniarstwo PiS-u w stronę kleru, zresztą kto był, to widział i kręcił głową z niedowierzaniem(zwłaszcza w trakcie przemówienia Prezydenta). Oglądając to miało się wrażenie że miastem rządzi jego eminencja ks. biskup ze swoją świtą, a nie Prezydent i Rada Miasta. Czas zmian jest nieodzowny i chyba nieunikniony bo idziemy na manowce. Nie wszystko można załatwić na wspólnym obiedzie z biskupem Panowie.

  2. jeje dodano 7 lat temu

    Jutro 3.09 rozpoczyna się festiwal Hosanna. Dwie placówki kulturalne miasta będą się uganiać by księża byli zadowoleni.

  3. Gina dodano 7 lat temu

    Najbardziej mnie wczoraj zirytowały te podziękowania dla Kiernikowskiego "jaki to on wspaniałomyślny, że pozwolił zebrać pieniądze po jednej mszy. Do jasnej cholery w końcu jest w komitecie honorowym, podPiSuje się pod aktem – korona mu z głowy nie spadnie jak dwie tace przeznaczy na pomnik, ale oni wolą apelować o datki na katolickie media w mieście. I nie zarzucać mi niewiary – jestem wierząca i praktykująca, ale niedobrze mi się robi od takich imprez. Kościół to kościół. Faktycznie Jezus tylko raz się w*****ił – jak wszedł do świątyni.

  4. 45 stopni przechyłu dodano 7 lat temu

    Dlaczego Prezydent przy podpisywaniu aktu (nie będę pisał jak się on nazywa) tak mocno się przechylił?

  5. Xaveri dodano 7 lat temu

    Wolałbym dać 20 złotych na fundusz budowy nowych chodników niż na "cegiełkę" mającą finansować pomnik który sam w sobie nikomu nie służy.

  6. Nick: (*wymagany) dodano 7 lat temu

    W zasadzie rzeczywiście – po co ten pomnik.
    "Wolności" odkąd UE zaanektowała terytorium pomiędzy Odrą i Bugiem nie ma. Należałoby raczej zbudować pomnik szlachetnym żołnierzom niemieckim, który go zburzyli w 1941 roku. Po co było się im przeciwstawiać. Oni już wtedy wiedzieli, że będzie nam lepiej pod skrzydłami "zachodniej cywilizacji". Najeść się, zabalować, porechotać, obejrzeć facebooka, to sens życia prawdziwego Europejczyka. Uczczenie pamięci bohaterów, który oddali życie za wolność Polski to wstyd. Rzeczywiście myśląc po europejsku, szkoda pieniędzy na ten niepoparty społecznie sentymentalizm. (Notabene, czy Komisja Europejska została poinformowana o tej inicjatywie? Czy nie wniosła zastrzeżeń?) Prawdziwy Europejczyk patrzy do przodu, a Naród Polski to już chyba tylko abstrakcyjne pojęcie z przeszłości, którego prawdziwe, realne znaczenie może tylko znać pokolenie, które przelewało krew za swoją Ojczyznę.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.