
Podpisanie aktu erekcyjnego. Od lewej: Mariusz Dobijański, Wojciech Kudelski i bp Zbigniew Kiernikowski. Fot. AB
Dzisiaj tuż po godz. 19. w kościele św. Józefa przy ul. Sokołowskiej został podpisany akt erekcyjny pod budowę Pomnika Wolności. Inwestycja, której koszt to ponad 600 tys. złotych ma być zakończona w listopadzie.
Swoje podpisy pod tekstem dokumentu złożyli: Wojciech Kudelski – prezydent miasta, Mariusz Dobijański – przewodniczący Rady Miasta Siedlce, Sylwester Czyżyk – przewodniczący siedleckiego oddziału NSZZ „Solidarność” a także, jak zawsze Zbigniew Kiernikowski – biskup siedlecki. Przypomnijmy, wykonawcą Pomnika Wolności jest Zakład Usług Inżynierskich Krzysztof Redesiuk z Siedlec a koszt inwestycji wzrósł aż do obecnych 612 tysięcy. W tym momencie całość tej kwoty pochodzi z budżetu miasta, ponieważ społeczna akcja odbudowy Pomnika przyniosła skromne efekty.
Sylwester Czyżyk o pieniądzach jednak mówił niechętnie. Zapytany jaką kwotę udało się na odbudowę monumentu do tej pory zebrać, udzielił wymijającej odpowiedzi: „Poniżej stu tysięcy”. Dopytywany czy jest to poniżej 50 tys. zł przyznał, że możliwe. Wszystko jednak wskazuje na to, że Komitetowi Społecznemu Odbudowy Pomnika Wolności do tej pory udało się zebrać zaledwie 33 tysiące zł. Magistrat jednak cały czas liczy na to, że mieszkańcy Siedlec jak kilkadziesiąt lat temu zmobilizują się i na Pomnik wyłożą dużo więcej. – Można powiedzieć, że Pomnik Wolności powstanie nawet bez zbiórki pieniędzy, bo te mamy z miejskiego budżetu – przyznał Sylwester Czyżyk.
bg






Ten cały pomnik to zasłona. PiS zaczął swoją kampanię wyborczą. Dalczego nie powiedziano, że całość funduszy na jego budowę pójdzie z kasy miejskiej, a suma zebrana przez ten niby komitet społeczny to znikoma kropla w morzy potrzeb. Przecież to mydlenie ludziom oczu i wciskanie kitu w zamian za utrzymanie się przy władzy.To co wczoraj było to czyste wazeliniarstwo PiS-u w stronę kleru, zresztą kto był, to widział i kręcił głową z niedowierzaniem(zwłaszcza w trakcie przemówienia Prezydenta). Oglądając to miało się wrażenie że miastem rządzi jego eminencja ks. biskup ze swoją świtą, a nie Prezydent i Rada Miasta. Czas zmian jest nieodzowny i chyba nieunikniony bo idziemy na manowce. Nie wszystko można załatwić na wspólnym obiedzie z biskupem Panowie.