SPIN

Na II Dyktandzie Siedleckim najlepsi dziennikarze [zdjęcia]

Beata Głozak poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 15:32 Siedlce, Wydarzenia
Sławomir Kindziuk, odbiera nagrodę Fot. AB

Sławomir Kindziuk, odbiera nagrodę Fot. AB

Tuż po godz. 11 w Pałacu Ogińskich przy ul. Konarskiego rozpoczęło się II Siedleckie Dyktando, którego organizatorami byli Szkoła Podstawowa nr 4, Uniwersytet Przyrodniczo – Humanistyczny i Publiczne Gimnazjum nr 2. Frekwencja jednak nie dopisała. O tytuł mistrza walczyło zaledwie dwadzieścia kilka osób. Najlepsi okazali się dziennikarze.

Tytuł Mistrza Ortografii 2012 otrzymał Sławomir Kindziuk, dziennikarz TV Siedlce. Drugie miejsce zajęła Bożena Gontarz, redaktor naczelny „Życia Siedleckiego”. Na najniższym stopniu podium uplasował się kpt. Marek Suwiński, dyrektor Zakładu Karnego w Siedlcach.

Tekst dyktanda:

    Ażeby się uchronić przed niechybną melancholią z powodu ponurego, zimowego popołudnia, trzydziestoczteroipółletni zielonogórzanin wyszedł z domu przy ul. Świętego Jana Chrzciciela 7, ubrawszy się w hipermodny garnitur, takież lakierki i szapoklak, oddający ekscentryczną osobowość właściciela.
Tak przygotowany poczuł się jak nowonarodzony. Na twarz wystąpił mu blady półuśmiech, a w głowie pojawiła się iskra nadziei na dobrą, karnawałową zabawę.
    Nasz homo ludens zrazu nie wiedział, w którą stronę się udać, ale nogi same go zaniosły do pubu „Pod Amorem” (albo: Pod Amorem), słynnego z różnorodnej rozrywki.
Lokal był popularną tancbudą, z którego dochodziły dźwięki rock and rolla (albo rock’n’rolla).
    Młody człowiek, wszedłszy do środka, zauważył półobnażoną fordanserkę, która wykonywała na parkiecie wraz z wyfraczonym partnerem ewolucje taneczne przypominające chwilami breakdance.
Nasz bohater popatrzył chwilę na parkiet, mrużąc po swojemu oczy, gdyż sala była rozjarzona feerią świateł, i doszedł do wniosku, że dla niego lepsze byłyby jakieś fokstroty lub slow-foxy.
   Z myślą o konieczności ukończenia ekspresowego kursu tańców nowoczesnych zaszył się w najciemniejszym kącie lokalu, żeby wypić ulubiony cocktail i zjeść świetną lasagnę w otoczeniu, przypadkowego skądinąd, rozchichotanego towarzystwa oraz muzyki nadawanej przez wysoko kwalifikowanych disc jokeyów (albo: dyskdżokejów).

Autor Dyktanda: dr hab. Krystyna Wojtczuk, prof. UPH w Siedlcach

FOTO: ANETA BORKOWSKA

no images were found

Powiadom o wpisie

7 komentarzy

  1. mr dodano 6 lat temu

    disc jokeyów?
    A może jednak disc jockeyów jeśli już… Piękne dyktando.

  2. mordka dodano 6 lat temu

    A Karaś znowu ściąga. Czy on potrafi sam cokolwiek zrobić?

  3. Marcin dodano 6 lat temu

    Tygodnik Siedlecki chyba się obraził na zwycięstwo konkurencji bo wzmianki nawet nie ma. Ktoś z TS pisał to całe dyktando??? Panie SPINK-i pisały tylko o dyktandzie czy też samo dyktando? A Karaś… chyba rzeczywiście ściąga 🙂 Mordka ma oko 🙂

  4. obserwator dodano 6 lat temu

    Ciekawe, jak wypadł Filipek?

  5. niezainteresowany dodano 6 lat temu

    Dyktando przyjemne. Tylko coś z frekwencją cienko. Czyżby niedouczona siedlecka świta bała się spróbować swoich sił w kultywowaniu piękna języka polskiego. Bo wstyd byłby wielki.

  6. Zdjęcie nr 2 - bezcenne dodano 6 lat temu

    a feeee Panie Piotrze

  7. Anick dodano 6 lat temu

    A Wielki Słownik Ortograficzny podaje formę "nowo narodzony", nie "nowonarodzony". Przecinki pomiędzy "ponurego" i "zimowego" albo "szapoklak" i "oddający" też co najmniej kontrowersyjne.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.