SPIN

Woda w siedleckim zalewie najlepsza od lat

Beata Głozak wtorek, 3 lipca 2012, 17:57 Siedlce, Wydarzenia
Dzisiaj nad siedleckim zalewem dzieci miały frajdę. Fot. OK

Dzisiaj nad siedleckim zalewem dzieci miały frajdę. Fot. OK

– Badania jakie dwukrotnie wykonał Sanepid wskazują, że tak dobrej wody w naszym zalewie jeszcze nie było – mówi Stanisław Mrówczyński, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej w siedleckim magistracie. Zapytany przez nas o masowe śnięcia ryb o jakich pisała jedna z lokalnych gazet stwierdza, że „ocenia ten problem w kategoriach sezonu ogórkowego”.  Do kąpieli nad zalewem zachęca.

– Jakość wody w siedleckim zalewie jest bardzo dobra i potwierdzają to badania wykonane 14 i 26 czerwca przez Sanepid. Jest rewelacyjnie i takiej wody w zalewie jeszcze nie było. Trzeba to wyraźnie podkreślić. Na to są dowody w postaci wyników badań – mówi Stanisław Mrówczyński z UM Siedlce. Jego zdaniem to efekt zabiegów jakie wykonano na kąpielisku. – Najpierw było czyszczenie metodą chemiczną, czyli siarczanem miedzi a potem efektywnymi organizmami. Zmieniła się jakość wody, barwa i zapach oraz stan bakteriologiczny co udowodniły badania – przekonuje Mrówczyński.

ŚNIĘTE CZY ŚNIONE?

Jak te słowa mają się do informacji o masowych śnięciach ryb, o których napisała jedna z lokalnych gazet?  – Wszystko wskazuje na to, że materiały były zbierane po prostu zanim przeprowadzono działania mikroorganizmami – mówi naczelnik i podkreśla, że nie było i nie ma żadnego masowego śnięcia ryb. – Oceniam ten problem w kategoriach sezonu ogórkowego – dodaje. Mrówczyński przyznaje, że do siedleckiego magistratu doszła jakiś czas temu informacja o martwych rybach, ale było ich kilkadziesiąt. – Wtedy mogło to być efektem jakiegoś, powiedzmy majowego, skażenia spowodowanego chociażby wpuszczeniem szamba. Teraz jest świetnie.

Słowa Stanisława Mrówczyńskiego potwierdza Waldemar Gozdek, prezes zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Siedlcach. Ostatnie informacje o masowych śnięciach ryb nazywa po prostu plotką. Gozdek podkreśla, że badania na stężenie tlenu w wodzie  siedlecki zalew przeszedł pomyślnie.

JEST CUDNIE!!!

– Woda w siedleckim zalewie jest rewelacyjna – mówi stanowczo Jolanta Kowalska, dyrektor siedleckiego Sanepidu i przypomina, że kąpielisko badane jest nie z obowiązku a na zlecenie miasta. Ostatnia próba z 26 czerwca potwierdziła pierwszą z 14. – Można spokojnie powiedzieć, że to najlepsze wyniki od lat. Nowością jest tak niska liczba bakterii, ale pozostałe parametry fizykochemiczne też są dobre. Kowalska zapytana przez nas czy posłałaby swoich najbliższych nad zalew bez wahania odpowiada, że tak zresztą sama też chce się tam wybrać. Od kilku dni robi to już bez obawy p. Małgorzata.

–  Jestem nad zalewem każdego dnia, kiedy tylko słońce przygrzewa. Kąpiemy się wtedy z czteroletnim synem. Woda nie śmierdzi, nie pływają w niej glony, nie mamy żadnej wysypki. Po doniesieniach prasowych dla bezpieczeństwa przejechałam rowerem wokół zalewu trzy razy, żeby sprawdzić czy gdzieś przy brzegu nie ma padniętych ryb. Nie zauważyłam ani jednej najmniejszej za to wędkarzy około dwudziestu. Dziś w wodzie spędziliśmy trzy godziny i czujemy się zdrowi jak ryby – kwituje.

Powiadom o wpisie

10 komentarzy

  1. KOLI dodano 5 lat temu

    DOBRA WODA????? ……A RYBY ZDYCHAJĄ.

  2. efaster dodano 5 lat temu

    dwa cytaty:
    " (…) siarczanem miedzi a potem efektywnymi organizmami (…)"

    co to są efektywne organizmy ?? No chyba, że UM wolałby efektowne organizmy :-)) (żarcik taki)

    " (…) kąpielisko badane jest nie z obowiązku a na zlecenie miasta (…)"

    ha i jakaś jest wiarygodnośc badania ?? żadna, Sanepid musi robić badania z wynikami pozytywnymi inaczaej UM obetnie dotację na funkcjonowanie.

    Nie twierdze iż woda w zalewie jest śmierdząca i nie nadaje się do kompieli, ale UM nigdy bym na 100 % nie wierzył, tak z zasadmy mam.

  3. od ilu? dodano 5 lat temu

    ciekawe od ilu lat? od dwóch 😉 ?

  4. mr dodano 5 lat temu

    efaster gdybyś się bardziej interesował to jakiś czas temu (całkiem spory) był artykuł o efektywnych organizmach i całym eksperymentalnym przedsięwzięciu wykorzystanym na siedleckim zalewie.
    Najlepsza zasada: nie ufać nikomu. Ale czy tak do końca się sprawdza? To już zależy od każdego z nas.
    A Sanepid jest dotowany przez UM? Pierwsze słyszę. Natomiast plus dla nich za zlecanie badań, żeby informacje czy woda jest zdatna do użytku czy nie otrzymać, prawda? Zwłaszcza, że SANEPID sam z siebie tego nie robi.

  5. ... dodano 5 lat temu

    No tak-woda w muchawce tez byla zdatna po wycieku z ubojni jak gmina zlecala badania….co z tego ze byla brunatna a bobry plywaly do gory brzuchami…moze tak odpoczywaja?
    A teraz na temat.Zalew nigdy nie bedzie czysty jezeli nie zamknie sie go na 2-3 lata i oczysci od podstaw.Co z tego ze wrzuca jakies efektywne organizmy (jezeli to jest eksperyment to robiac jedno moga zepsuc drugi ale o tym sie przekomany niebawem) skoro wedkarze nawala tony zanety doprawianej chemicznymi atraktorami,plazowicze beda tabunami wlazic do wody wysmarowani olejkami i innymi badziewiami.To z wody nie zniknie.Najlepszym przykladem jest Jezioro Białe tak ubustwiane przez Siedlczan.Jeszcze 10-12 lat temu wyplywajac na środek jeziora mozna bylo dno zobaczyc.Teraz gdy stalo sie bardziej popularne regularnie w sezonie toczy piane a przejzystosc siega pol metra-jeszcze 10 lat a bedzie mozna po wodzie chodzic-i taki los czeka zalew jezeli wladze nie pojda po rozum do glowy

  6. Waldek dodano 5 lat temu

    Kiedyś się mówiło "operacja się udała, tylko pacjent zszedł" a teraz "zalew oczyściliśmy, również z ryb". Może rybom do życia potrzeba trochę "innej" wody niż ludziom do kąpieli. Może inne badania wody należy zrobić. Wydaje się, że urzędnicy przyjęli wersję, że "głupie ryby padają po to aby wędkarze mogli rozsiewać plotki szkalujące magistrat

  7. stan dodano 5 lat temu

    Efaster, jak coś piszesz to najlepiej chwilę się zastanów. Jako student siedleckiego Uniwersytetu powinien już wiedzieć, że Sanepid jest instytucją rządową, niezależną od administracji samorządowej. Myślę, że wiarygodność tej instytucji jest duża.
    Co do Zalewu to trzeba sobie zdać sprawę z jednej podstawowej rzeczy – jest zbiornik retencyjny, wybudowany na torfowisku i co by nie robił nigdy nie będzie kryształowo czystym jeziorkiem górskim. Wyniki badań pokazują jednak, że nie ma tragedii. Kilkanaście lat temu było z tym bardzo różnie. Przez pewien czas obowiązywał nawet zakaz kąpieli.

  8. lid06ka dodano 5 lat temu

    Wczoraj na grobli od strony Romanówki widziałam śniętego szczupaka dł. ok. 80 cm. Ryby w siedleckim zalewie chorują – trzeba znaleźć przyczynę. Nie uważam jednak, że przyczyną były zabiegi uzdatniające wodę. Śnięte ryby z takimi zmianami na skórze widziałam od początku wiosny – gdy nie były przeprowadzane żadne zabiegi uzdatniające wodę.

  9. sajgon dodano 5 lat temu

    Wczoraj wieczorem byłem z ziomkami sprawdzić zobaczyć czy coś się zmieniło bo nie pływałem w zalewie z 12 lat albo i lepiej bo był straszny kisiel .Kiedyś były fajne miejscuwki nad muchawką od strony rakowca aż po piaski zamiejskie.
    Stało się po szyję w wodzie i widziałeś stopy.Ahh co to były za czasy coś pięknego .Fakt kolor wody w zalewie się nie zmienił ale nie śmierdzi i nie ma widocznego syfu.Nie wytrzymałem .Wskoczyłem na poręcz na tamie i na łamanego do wody…coś pięknego.Może nie będzie zmian na skórze.Dziś powtórka z rozrywki..:D

  10. y. dodano 5 lat temu

    Nie rozumiem tylko jednego. Z tego co czytałem o japońskiej metodzie oczyszczania mikroorganizmami, cały proces trwa 3 lata, więc jakim cudem takie super efekty miałyby być widoczne już teraz?

    Dla mnie woda nigdy nie była zła i kąpię się od małego. Patrząc na to wszystko zgrubnie nic się nie zmieniło wizualnie itp. Może i chemicznie, ale nie jest to odczuwalne.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.