SPIN

„Sen Nocy Letniej” rozbawia do łez

Aneta Borkowska piątek, 12 kwietnia 2013, 16:58 Kultura, Wydarzenia

Początek jak w komedii romantycznej, czyli ona go kocha, on kocha inną, która z kolei kocha jeszcze innego, na szczęście tu z wzajemnością. Ale wraz z biegiem akcji komedia przeradza się w telenowelę, gdyż droga do szczęścia zakochanych zawsze się porządnie zagmatwa. Ale jak też na prawdziwą telenowelę przystało na końcu on i ona są ze sobą za zawsze. Dorzucając do tego trochę magii i ogromną dawkę humoru można powiedzieć tylko jedno: taki spektakl musi się udać. No i się udał.

Wczoraj na deskach Sceny Teatralnej Miasta Siedlce odbyła się premiera spektaklu „Sen nocy letniej” Williama Szekspira w wykonaniu adeptów Studia Teatralnego im. Jacka Woszczerowicza, a w reżyserii Macieja Czapskiego.

„Sen nocy letniej” dzieje się w dwóch wymiarach: realnym i magicznym, w środowisku ateńskiej arystokracji i w świecie elfów, niewidzialnym dla ziemskiego oka. Hermia musi wybrać męża z dwóch zakochanych w niej mężczyzn Lizandra oraz Demetriusza). Jeśli tego nie zrobi czeka ją z mocy prawa śmierć lub życie mniszki. Ona kocha Lizandra. Gdy młodzi zostają na chwilę sami ten wpada na pomysł, by udali się do siedem mil od Aten, gdzie mieszka jego bogata ciotka i gdzie nie sięga ateńskie prawo. Tam bez problemu mogą wziąć ślub. Niestety Hermia nie utrzymuje w tajemnicy swoich planów i mówi o wszystkim Helenie, która kocha Demetriusza. Uważa, że wyjawiając mu plany Hermii zyska wreszcie w oczach ukochanego.
Zakochani mają spotkać w nocy w lasku. Nie wiedzą, że nocą szaleją elfy, leśne duszki, które bawiąc się i śmiejąc potrafią w życie napotkanych ludzi wprowadzić sporo bałaganu. Jeden z nich ma natrzeć powieki Demetriuszowi sokiem z kwiatów by pokochał tą którą ujrzy po przebudzeniu, a miała to być Helena. Niestety zamiast Demetriuszowi naciera oczy Lizandrowi, który po przebudzeniu spotyka właśnie Helenę. I zakochuje się w niej odtrącając dawną ukochaną.
Na szczęście jak to w romantycznych opowiadaniach udaje się wszystko wyprostować. Lizander kocha z wzajemnością Hermię, a Demetriusz Helenę. I kończąc jak w bajce wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Ale uczucia to nie jedyny z wątków komedii. Jest także grupa rzemieślników, która przygotowuje się do odegrania sztuki na dworze księcia.

Świetne kostiumy, doskonale dobrana muzyka (prosto z Bollywood) oraz poczucie humoru dało naprawdę wspaniały efekt. Nie można pominąć gry aktorskiej młodych artystów, którzy role swoje odegrali naprawdę świetnie, wielokrotnie rozbawiając widownie do łez. Na uwagę zasługują głównie: Grzegorz Kosiński (Demetriusz), Wioletta Wójcicka (Mikołaj Podszewka, tkacz/Piram), Dominika Dadasiewicz (Puk, jego błazen i pomocnik).

Reżyseria: Maciej Czapski, opracowanie muzyczne: Tomasz Salach,

Obsada:
Oberon, Król Elfów: Anna Wierzbicka,
Puk, jego błazen i pomocnik: Dominika Dadasiewicz,
Hermia, zakochana w Lizandrze: Dominika Wróbel/Martyna Klimuik,
Helena, zakochana w Demetriuszu: Kinga Komar/Ada Knap,
Lizander, zakochany w Hermii: Adam Bajek,
Demetriusz, zalotnik Hermii i Heleny: Grzegorz Kosiński,
Piotr Kloc, cieśla/Prolog: Joanna Grodzicka/Anka Karbowiak,
Mikołaj Podszewka, tkacz/Piram: Wioletta Wójcicka/Aleksandra Żak,
Stolarz Framuga/Lew: Anna Sawicka,
Franciszek Piszczała, łatacz miechów/Tyzbe: Diana Lesiewicz,
Ignacy Chudzina, krawiec/Światełko księżyca: Kinga Kosiorek,
Tomasz Dzióbek, naprawiacz garnków/Ściana: Natalia Janiuk

opr. ab

Powiadom o wpisie

3 komentarze

  1. Sposób dodano 6 lat temu

    Jak widać znalazł się sposób, by ……………. nie pisał, że "w powyciąganych swetrach, niedouczeni, z różnymi zapachami" nie mają prawa pisać o kulturze.
    Tym sposobem jest pisać w stylu "och i ach" a najlepiej "poziom światowy".

  2. Abonent dodano 6 lat temu

    "Opr."???? SPIN zaniechał pisania autorskich tekstów?

  3. Aneta Borkowska dodano 6 lat temu

    Do abonent
    Niestety nie znajdzie Pan sensacji. Opr. gdyż moich autorskich jest tylko parę zdań, a dokładnie: "Początek jak w komedii romantycznej (…) No i się udał" oraz "Świetne kostiumy, doskonale dobrana muzyka (…) Na uwagę zasługują głównie…"
    Reszta jest tylko przeredagowana, więc nie etyczne byłoby podpisać się wyłącznie ab 🙂 Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?