SPIN

„Dzieciak” przebiegł przez Siedlce

Beata Głozak wtorek, 20 sierpnia 2013, 23:30 Aktualnie, Siedlce

Ludzie potrzebują pomocy i pieniędzy, a on kocha bieganie. Postanowił to połączyć w jedno i wyszła mu ogólnopolska akcja „Biegiem przez świat”. Dzisiaj Karol „Dzieciak” Dzieciątko na ponad godzinę zawitał do Siedlec.

– Pomysł przyszedł mi do głowy przypadkowo. Pierwszy raz przebiegłem ze wschodu na zachód dla niepełnosprawnego chłopca. W ten sposób pomogłem zebrać mu pieniądze na rehabilitację – mówi Karol. – Kolejna akcja to bieg z południa na północ dla kolegi chorego na raka. W tym roku chcę zebrać pieniądze dla dwóch koleżanek chorych na zanik mięśni biegnąc przez całą Polskę – dodaje.

Dziennie biegnie 70 kilometrów

„Dzieciak” wystartował 31 lipca we Wrocławiu i 31 sierpnia Wrocławiem swój bieg zakończy. W nogach ma już górę Polski i za sobą ponad prawie 1,200 km.
– Zostało mi jeszcze jest jakieś 900 kilometrów. Jak wyznaczam trasę? Ja bym to nazwał systemem palcem po mapie – dodaje ze śmiechem.

Dziennie biegnie około 70 km. Na początku wystartował z nim kolega, który jednak po 500 kilometrach zrezygnował. Od tej pory biegnie sam, ale jest z nim ktoś kto czuwa nad jego bezpieczeństwem.
– Odmierzam odległość jaką Karol chce przebiec, szukam dobrego postoju i czekam na niego – mówi Olga Strąk, kierowca. – W czasie postoju przygotowuję mu posiłki i napoje, których wypija około 5 litrów dziennie – dodaje.

Jak mówi Olga, Karol jest pełen radości i siły, bo nawet jak ma chwile załamania to zawsze się z nich podnosi.
– Oczywiście, że mam chwile zwątpienia, czasem się za dużo zastanawiam po co i czy nie lepiej byłoby sobie gdzieś poleżeć, ale biegnę – wyjaśnia Karol. – Fizycznie chyba się wyrobiłem. Najważniejsze jest serce i psychika, bo jeśli to wygra to ciało też pociągnie – dodaje.

Wsparcie w Siedlcach

Nocują u znajomych i ludzi, którzy o akcji wiedzą i sami zaproponowali gościnę. U nich też robią pranie, które potem suszą na samochodzie. Dzisiaj jeden z postojów odbywał się w naszym mieście. Na miejscu Karol został przywitany przez Juliusza Ziółkowskiego i Lidię Chojecką, którzy postanowili dołączyć do akcji i wesprzeć Karola.
– Ja kawałek pobiegnę. Dokąd? Myślę, że do Zbuczyna dam radę – mówi Ziółkowski. – Ja dzisiaj nie będę biegła, ale będę go wspierała jadąc z nim na rowerze – dodaje Chojecka.

Pieniądze zbierane są dla Aleksandry Marciniak i Katarzyny Ordak – sióstr chorych na dystrofię mięśniową. W tej chwili dla dziewcząt jedyną szansą na normalne życie jest przeczep komórek macierzystych w Chinach. – koszt operacji dla dwóch osób to 160 tys. zł. Jeśli podzielić to przez ilość kilometrów jakie pokona, czyli ok. 2200 okaże się, że każdy kosztuje 75 złotych. Pomóc można wchodząc na stronę www.biegiemprzezswiat.pl i wpłacając pieniądze na konto. Liczy się każdy gorsz.

Powiadom o wpisie

4 komentarze

  1. Paweł dodano 4 lata temu

    Nie pisze się górę Polski, tylko północną część Polski.

  2. Do Paweł od inny Paweł dodano 4 lata temu

    Ta "góra" w tekście ma moim zdaniem inne znaczenie chyba. Trochę jak góra kilometrów;). Proszę czytać ze zrozumieniem!

  3. y. dodano 4 lata temu

    O skubany..70km dziennie?! Zazdroszczę kondycji.

  4. mikwika dodano 1 rok temu

    ja pierdziu ja dobrze biegam 22km dziennie ale nie tyle co on

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.