SPIN

Legia bez szans w Siedlcach. Zwycięski sparing SKK

Beata Głozak niedziela, 1 września 2013, 22:18 Sport

Dawno kibice siedleckiego kosza nie widzieli takiej dominacji SKK. W pierwszym sparingowym spotkaniu przed własną publicznością podopieczni trenera Wiesława Głuszczaka pokonali Legię Warszawa 88:80, ale zwycięstwo mogło być wyższe.

Dwie pierwsze kwarty dzisiejszego spotkania to widoczna przewaga gospodarzy. Siedlczanie nie pozwalali gościom na wiele, a w zasadzie nie pozwalali im na cokolwiek. Szybkość i  skuteczność były mocnymi stronami naszych zawodników. Po pierwszych 10 minutach meczu SKK prowadził 30:19 a w kolejnych zdobył 22 pkt. przy zaledwie 7 Legii.

– Jesteśmy zgrani na dwie kwarty – powiedział tuż po spotkaniu trener Wiesław Głuszczak i słowa te mogą być najlepszym podsumowaniem sparingu, bo druga połowa meczu była popisem gości. 26-punktowa przewaga wypracowana przez siedlczan zaczęła topnieć i po 30 minutach gry wyniosła już 16 pkt.

Siedlczanie utracili tempo z pierwszych minut. Coraz więcej niecelnych rzutów osobistych, zepsute podania, nieliczne zbiórki i trudy z dostaniem się pod kosz zaowocowały wygraną zaledwie 8 punktami. Zaledwie, bo w tym meczu SKK stać było na dużo więcej. Najwięcej punktów dla zespołu zdobyli zawodnicy, którzy powrócili na dawne „śmieci”: Łukasz Ratajczak (22 pkt.) i Karol Dębski (16 pkt.). Liczba zdobytych punktów robi wrażenie w przypadku Dębskiego, który pod koniec drugiej kwarty nabawił się kontuzji i potem nie wyszedł już na parkiet. Z dość dobrej strony zaprezentował się także rzadko widoczny w minionym sezonie na parkiecie Tomasz Gałan (12 pkt.). W najbliższy czwartek SKK pojadą na rewanż do Warszawy.

Wiesław Głuszczak, trener

Zwycięstwo oczywiście cieszy, ale sposób grania w drugiej części spotkania nie podobał mi się. Nie udało się utrzymać wysokiej przewagi. Myślę, że chłopcy chcieli zbyt szybko rzucić i niestety nie wszystko wpadło. Rywal dostał piłkę, rzucił parę trójek. Wtedy trochę się popsuło i przewaga stopniała.
Powiedziałbym, że jesteśmy zgrani na dwie kwarty. Obecnie przechodzimy na trening typowo taktyczny i techniczny. Oczywiście nadal pracujemy nad motoryką, ale skupimy się na szybkości i skuteczności.
Teraz czeka nas rewanż w Warszawie. A co dalej? Niestety w tej chwili jedyny termin jaki mamy na pokazanie się jeszcze siedleckim kibicom to jest końcówka września. Jednak pracujemy nad tym, aby jeszcze w środku któregoś tygodnia zagrać sparing u siebie.

SKK Siedlce – Legia Warszawa 88:80 (30:19, 22:7, 15:25, 21:29)

Fot. ANETA BORKOWSKA

Powiadom o wpisie

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.