SPIN

Zabytkowy park pozostanie taki jak jest

Aneta Borkowska środa, 18 czerwca 2014, 13:46 Siedlce

Coraz mniejsze są szanse na rewitalizację zabytkowego parku „Aleksandria”. Miasto, które od lat starało się o pozyskanie  12 mln złotych z dotacji unijnych na tę inwestycję powoli traci nadzieję. Nawet jeśli Siedlce dostaną wsparcie UE to może być już na nie za późno. Mówił o tym podczas wczorajszej konferencji prasowej prezydent Siedlec Wojciech Kudelski.

– Nasz projekt jest bardzo dobry, jest pierwszy na liście rezerwowej, czyli „pod kreską”, ale już kolejny rok jest pierwszy pod kreską – powiedział. – Jeśli decyzja o tym czy dostaniemy pieniądze na projekt czy nie, nie zapadnie już teraz to my nie wykonamy tego, bo czas na inwestycję mija w czerwcu przyszłego roku – dodał prezydent.

Przypomnijmy, że zgodnie z założeniami projektu „Aleksandria” miała zmienić się nie do poznania. Zaplanowano tam kawiarnię, ścieżki edukacyjne, nagłośnienie oraz zainstalowany monitoring. Park miał być ogrodzony i zamykany na noc z nowymi alejkami i oświetleniem. Całkowita wartość projektu to ponad 15 mln złotych, a władze miasta wnioskowały o 12 mln unijnego dofinansowania. Za samą dokumentację projektową inwestycji miasto zapłaciło w 2008 roku ponad 309 tys. zł netto.

– Obawiam się sytuacji, że ktoś powie: „Dajemy Siedlcom pieniądze, ale we wrześniu”. Jeśli tak się stanie to my za te pieniądze podziękujemy – skwitował Wojciech Kudelski. Dodał, że jeśli tak się stanie to będzie to „z bólem serca”. Jak tłumaczył terminy są bardzo ważne, bo do daty ewentualnej decyzji o przyznaniu środków powinno się jeszcze dodać procedurę przetargową na wyłonienie wykonawcy. Ryzyko, że terminy inwestycji nie zostaną utrzymane jest zbyt duże. – W maju pani marszałek województwa (Janina Orzełowska – od red.) obiecywała, że to już jest pewne. Pomimo tego że w czerwcu  kilkakrotnie pytałem na ile możemy liczyć, że to jest pewno – jest cisza – zakończył prezydent.

Warto dodać, że w minionym roku Siedlce z własnych środków wykonały część ogrodzenia „Aleksandrii”, bo w przeciwnym razie straciłyby pozwolenie na budowę.

Powiadom o wpisie

7 komentarzy

  1. niech dodano 3 lata temu

    Niech pójdzie z dzieckiem do parku na rower, rolki czy hulajnogę. Wtedy będzie czerwony ze wstydu do końca pracy na stanowisku Prezydenta. XXI wiek!!!! Nawierzchnia alejek – średniowiecze.

    • gość dodano 3 lata temu

      Czerwony ze wstydu nie powinien być Pan Prezydent a Pani marszałek województwa która obiecuje środki co bardzo dobrze potrafi robić, tylko niestety nie potrafi dotrzymać słowa. Wstydzić powinni się także ludzie którzy nie poszli do ostatnich wyborów przez co oddali na kolejne lata władzę nad środkami unijnymi warszawie. LUDZIE TERAZ MACIE TO CO SOBIE WYBRALIŚCIE. Oddaliście mandaty warszawie a wraz z nimi kolejne środki które zamiast trafić do samej warszawy mogły w większej ilość wspomóc chociaż by Miasto Siedlce i nasz powiat.

      • do gościa dodano 3 lata temu

        Krytykować nie znając meritum sprawy jest bardzo łatwo, od obietnic jak widać w tej kwestii jest pan prezydent, gdyby chciał skorzystać z wyniku rozmowy z Panią Marszałek umowa na park byłaby podpisana już conajmniej miesiąc temu. To już jest prawidłowość w zachowaniu nieodpowiedzialnego zarzadcy najlepiej powiedzieć, "ja wniosek złożyłem wszystko jest ok, super" tylko czy oby do końca z tymi dokumentami wszytko gra…???

  2. Lesio dodano 3 lata temu

    Przez tyle lat, co się starają o dotację to zrobili by to etapami z własnych środków.

  3. echo dodano 3 lata temu

    W papierach urzędnikom wszystko się zgadza,są w porządku i mogą dalej pić kawę.Są inne możliwości np.ludzie skazani na więzienie za prowadzenie roweru "pod wpływem…" lub kradzież batonika ,mogliby odpracować słuszny wyrok na świeżym powietrzu,osadzeni i pracownicy ZK z okazji 170 -lecia chętnie podjęliby czyn społeczny itp.Park to duży plac do takich prac.

    • Nie Park dodano 3 lata temu

      Nie nazywajmy tego parkiem. To jest zaniedbany las z wydeptanymi ścieżkami.
      Rośliny na trawnikach prosto z lasu. Trzeba kilku lat by doprowadzić podłoże do odpowiedniego Ph. lub wymienić podłoże ale to jest nie możliwe na takiej powierzchni.
      Kłody i karpy (podobna sytuacja w całym mieście) zostawia się i czeka latka aż to spruchnieje lub czeka aż to unia europejska uporządkuje.

  4. gość dodano 3 lata temu

    Szkoda, że TEN POMNIK PRZYRODY niszczeje! Piękne to były lata, kiedy młodzież TŁUMNIE tam spędzała wieczory z tranzystorami przy uszach! Było super, wtedy nawet słowa- FANIE- nie było.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.