SPIN

Szpital wojewódzki bierze się za swój SOR

Beata Głozak sobota, 28 czerwca 2014, 22:22 Siedlce

To tutaj część z nas przychodzi z niewielką gorączką lub „dziwnym uczuciem w oku”. To to miejsce traktujemy jak przychodnię, a chodzi o to, że dopóki nie zrozumiemy, że pacjentem SOR-u jest osoba znajdująca się w sytuacji nagłego zagrożenia zdrowotnego – będzie źle.

Kolorowe opaski, wydzielone obszary, nowe przejścia, a także zmiana świadomości lekarzy i pacjentów – Szpitalny Oddział Ratunkowy w szpitalu wojewódzkim przechodzi metamorfozę. Na razie jest ona organizacyjna. Za rok ma być kapitalny remont.

SOR podzielony

– Jednym z naszych głównych problemów jest problem związany z obecnością pacjentów, którzy nie powinni być naszymi pacjentami – mówi nowy ordynator SOR-u w szpitalu wojewódzkim Igor Pańkowski. – Oni po pierwsze generują nam koszty, po drugie dezorganizują pracę, a po trzecie niepotrzebnie skazują się na kilkugodzinne czekanie – dodaje.

Dlatego w SOR-ze szpitala przy Poniatowskiego zaczęły się zmiany. Ułatwią one pracę lekarzy, sprawią, że każdy będzie miał poczucie odpowiadania za konkretnych pacjentów ze swojego obszaru i być może zmienią przekonanie, że SOR to taka przychodnia zdrowia. Co zrobiono? Na początek zamknięto połączenie oddziału ratunkowego z głównym wejściem od ul. Poniatowskiego. Sam SOR podzielono na strony: zieloną z obszarami segregacji medycznej i przyjęć oraz ambulatoryjnym i czerwoną z obszarami: resuscytacyjno-zabiegowym, wstępnej intensywnej terapii i obserwacyjnym.

– W obszarze segregacji następuje identyfikacja pacjentów. Pacjent jest przydzielany do określonej kategorii pilności – wyjaśnia Pańkowski.

Będą opaski

W najbliższym czasie pacjenci będą mieć specjalne, kolorowe opaski, które od razu będą informować o ich stanie. Kolorów będzie 5: niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy i czerwony.

– Niebieski jest dla osób, którzy nie są pacjentami SOR-u i nie powinni się do nas zgłaszać. „Zieloni” to pacjenci, którzy mogli być opatrzeni przez lekarzy pierwszego kontaktu lub nocną opiekę lekarską – wylicza ordynator. – Czerwony to najwyższa kategoria pilności, czyli pacjent, któremu natychmiast powinna być udzielona opieka medyczna. Bo to z myślą o nich stworzono Szpitalne Oddziały Ratunkowe – dodaje.

sor 5„Niebiescy” i „zieloni” mogą czekać godzinami aż zostaną przyjęci. Dzięki opaskom zostaną o tym poinformowaniu od razu „na wejściu”. Być może ta świadomość sprawi, że postanowią szukać pomocy tam gdzie powinni szukać jej od razu: u lekarza rodzinnego lub w nocnej pomocy lekarskiej.

Szpitalny Oddział Ratunkowy w Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach przyjmuje średnio od 100 do 150 osób na dobę. Niemal połowy z nich nie powinno tam być. Nie dziwi zatem fakt, że SOR jest oddziałem ubytkowym. Inne przyczyny?

Remont generalny

– Nieodpowiednia wycena procedur przez NFZ, znikome pieniądze na pacjentów ambulatoryjnych („niebiescy” i „zieloni”), którymi odział jest przepełniony a co sprawia, że utrzymujemy bardzo liczny personel – wylicza Pańkowski. Jego zdaniem żeby ten oddział bilansował się przy takim obłożeniu wymaga dziennie blisko 20 tysięcy złotych finansowania.

– W miniony poniedziałek przyszedł do nas pacjent około 20-letni, z gorączką od dwóch dni rzędu 37,5 z bólem gardła i zadał proste pytanie: Czy mógłby mnie ktoś tutaj zobaczyć? – wspomina ordynator.

Za zmianą organizacji pracy pójdzie też, najprawdopodobniej za rok kapitalny remont SOR-u.

– SOR będzie przerobiony całkowicie, same obszary pozostaną, ale będą powiększone. Pieniądze chcemy zdobyć z programu unijnego dedykowanego ratownictwu medycznemu i mamy na to bardzo realne szanse – twierdzi ordynator. Koszty? – Od 8 do 10 milionów powinno wystarczyć, aby oddział spełniał najwyższe standardy.

Powiadom o wpisie

24 komentarze

  1. Niebiesko -zielony. dodano 3 lata temu

    O jak, że się cieszę, może zacznijcie od kupienia dla pani w recepcji dodatkowego długopisu … Miałem wątpliwą przyjemność, korzystać z takiej tam pomocy. Na wstępie po długim wywodzie, pani w recepcji, kazała mi wypełnić taki banalny formularz, banalny ale nie dla mnie okularnika, bez okularów na domiar z jednym okiem, drugie zaklejone.Bolące oko i niewielka widzialność drugim powodowała, że nie mogłem tego wypełnić pani tego nie mogła pojąć. Ale to też jeszcze nie problem ktoś z boku ofiarował się mi pomóc, problem zaczął się jak poprosiłem o długopis, pani powiedziała, że nie ma, a swojego mi nie da bo jej ukradnę. Wówczas druga z pracujących tam pań, bardzo grzecznie podała mi zwykły najzwyklejszy ołówek…. Prawda, że to oryginalne. Dlatego postuluję zacznijcie odkupienia długopisu…

  2. Jaśko dodano 3 lata temu

    Chorych w ogóle nie powinno tam być.Po co denerwować personel…
    Prawda jest taka że usprawnianie szpitala nie powinno odbijać się na pacjencie,a są różne przypadki.
    Zmiany o wiele tańsze niż wdrożenie "stref" to:
    -Zmienić koniowałów którzy tam siedzą…Nic dziwnego że na SOR są kolejki skoro wszyscy wolą pić kawę.Na rejestracji kolejka kilkunastu osób,jedna Pani dzwoni szuka jakiegoś lekarza po szpitalu a druga też przez telefon tłumaczy (chyba mężowi) jak się panieruje kotlety.Lekarze?Kpina…ci ludzie nie powinni mieć dyplomów.Z pogruchotanym kolanem i skręconą kostką kazali mi iść na prześwietlenie.Jak się zapytałem czy jest jakiś wózek to jegomość kazał mi sobie poszukać lub wypożyczyć.Oczywiście pielęgniarze się tylko uśmiechali.Rentgen poszedł sprawnie jak już tam dokuśtykałem.Gdy technik zobaczył że sam tam doszedłem znalazł dla mnie wózek i po zdjęciu odwiózł mnie na dół.Oczywiście wpadł do pokoju z pretensją ale lekarz kazął mu wyjść , bo go głowa boli….Na gips czekałem dwie godziny,bo oczywiście Pana nie było …Najciekawsze w tej historii jest to że…było coraz gorzej.Więc jadę do szpitala.Pani znowu wysłała mnie do tego specjalisty co mnie przyjmował i nic nie zrobił bo był gips i w jego odczuciu wszystko jest dobrze,a boleć musi.Po kolejnym tygodniu nie wytrzymałem i pojechałem do warszawy .Dyżurny ortopeda był akurat na rozpoznaniu w SOR więc tam się udałem.Rejestracja trwała kilka minut i o dziwno…Dostałem się od razu…Bez czekania ani smęcenia.Pan po przeczytaniu rozpoznania i obejrzeniu rentgena roześmiał się i westchną "Takie rzeczy tylko w Siedlcach".Wyszło na to że nasi lekarze nie potrafia dobrze odczytać zdjęcia rentgenowskiego.Na dziś dzień mam w nodze śruby bo okazało się że dodatkowo miałem złamaną kość strzałkową.Chciłem wyjaśnić dlaczego u nas nie potrafią z miejsca zdiagnozować człowieka, to kierownik SOR zbył mnie,lekarz koniował spuścił tylko wzrok i nic nie mówił.Biorąc tą lekcje sobie do serca, wykupiłem kartę medicoveru ,bo medica na brzeskiej ma oddział szpitalny .Niech banda partaczy kisi się w własnym sosie a szpital upadnie skoro odwalają fuszerkę

    • Teo dodano 3 lata temu

      Strzałkę na śruby skręcili, a pogruchotane kolano na co?

    • . dodano 3 lata temu

      1. usprawnianie nie ma "robić dobrze" każdemu który się tam zgłosi, tylko usprawnić leczenie tych którzy ram powinni trafić.
      2. Australijskie towarzystwo lekarskie, zaleca swoim członkom picie do 6 filiżanek dziennie, co ma umożliwić przyjmowanie większej ilości pacjentów.
      3. Na SOR ma dyżurów laryngologicznych, okulistycznych itp. i czasami trzeba znaleźć i wezwać jakiegoś lekarza na konsultację
      4. Do wożenia chorych zwłaszcza tych z banalnymi urazami są ratownicy, a nie pielęgniarki czy pielęgniarze. Czasami trzeba poczekać bo jest ich mało.
      5. Jeden gipsiarz zajmuje się całym szpitalem, więc trudno żeby był na każde wezwanie.
      6. Nie wszystko leczy się operacyjnie, więc może operacje nie były potrzebne.
      7. Czekać musiałeś! Leczenie na SOR nie powinno trwać ponad 48 godzin. średni czas pobytu na SOR w UE do 8 godzin. Ile tam spędziłeś 10-12 godzin?
      8. Nie ma chętnych do pracy na SORach, więc żadnej masowej wymiany personelu nie będzie.
      9. Spróbuj się zoperować czy chociażby założyć w ramach Medicover i wtedy poznasz siłę swoich pieniędzy. Ciekawe dlaczego Medicover nie ma SOR-u?

  3. i dobrze dodano 3 lata temu

    a dla mnie jak ktoś ma katar to w ogole powinien być wyprowadzany z SORu. Sorry, taki powinien być przepis.
    fakt jest taki, że odkąd jest ten nowy ordynator to jest lepiej. nie dla lekarzy ale dla pacjentów ktoś kto był jeszcze rok pól roku temu a teraz musi zauważac różnice.

    • Niebiesko -zielony. dodano 3 lata temu

      Nie bardzo wiem o co ci chodzi ?, dobrze ci, że mnie oko bolało i szukałem pomocy ? Była to niedziela i miałem cierpieć do poniedziałku. Nie jestem masochistą. Składki na leczenie płacę już czterdziesty trzeci rok.

      • Magda dodano 3 lata temu

        No i przez te 43 lata nie nauczyłeś się co to jest SOR.
        W niedzielę działa coś takiego jak nocna i świąteczna pomoc lekarska i z byle okiem tam się idzie a nie za przeproszeniem du….ę zawraca.
        SOR to Szpitalny Oddział Ratunkowy i tam się ratuje życie lub idzie ze świeżymi urazami, ale typu ogromna rana, a nie skaleczenie paluszka.
        A nie z oczkiem zakurzonym stoi i jeszcze narzeka że go od razu nie przyjęli i sali oddzielnej nie dali.

        • Do Magdy dodano 3 lata temu

          Magda, ty zapewne oko lub oczy to masz jak jaszczurka ogon i ci odrastają. Nie wykluczone, że i inne części, same ci regenerują. To gdzie miał iść do znachora, w Siedlcach nie słychać aby taki praktykował. Pomyśl, człowiek po nocnej zmianie z soboty na niedzielę miał czekać do poniedziałku (boli oko, w pracy zostało zaprószone) przecież poszedł pod właściwy adres. SOR , skierował na oddział okulistyczny. Jeśli widzisz inną możliwość ratowania oka w takiej sytuacji, oświeć mnie. A tak na marginesie ze sraczką to tam nie warto iść bo łazienki są pozamykane no chyba, że ma się założonego pampersa.

          • Magda dodano 3 lata temu

            No litości. Naprawdę. Czy umiesz czytać, czy Ty też masz coś z okiem. Napisałam gdzie, ale jak widać Cię to nie oświeciło, wiec jeszcze raz wielkimi literami:

            ŚWIĄTECZNA I NOCNA POMOC OPIEKA ZDROWOTNA. Czyli na Świrskiego tam gdzie Meditrans. Tylko najpierw trzeba trochę ruszyć głową i wiedzieć gdzie się z takimi rzeczami idzie, a nie pchać się na SOR i jeszcze mieć pretensję.

            Pan z okiem nie poszedł tam gdzie trzeba. Na SORze ratują życie. Z paproszkiem w oku naprawdę tam się trafić nie powinno.

            Ale jak widać nadal będzie źle, skoro są jeszcze takie osoby, którym nawet pokazać palce gdzie mają iść a i tak jak osły pójdą na SOR. A potem się dziwią, że kolejki, no są bo jak każdy z paproszkiem w oku tam polezie. A w Meditransie by nie czekał, bo tam nikt nie idzie bo wszyscy poleźli do szpitala.

      • marta dodano 3 lata temu

        niestety to jest błędne koło – do momentu w którym na sor będą chodzić niebiesko-zieloni będzie przeładowanie oddziału, straty finansowe i lekarze konowały tudzież koniowały 😀 bo zatrudniać ludzi muszą a jak więcej trzeba lekarzy to i częściej konował lub koniował się trafi. taka prawda. Inna prawda jest taka, że na SOR przeważnie narzekają najbardziej ci którzy tam nie powinni być :D. popłaczemy popłaczemy ale zmiany o których jest w artykule ywjdą nam na dobre. w końcu trafił się porządny ordynator. pamietam jak kaszyński kilka lat temu obiecywał opaski i co? G****o jak byłam rok temu na SORze czułam sie jak na targu każdy robił co chciał a dzieci ścigały się między ludźmi, pielęgniarki waliły na wszystko, lekarz sobie poszedł cholera wie gdzie

  4. Znowu? dodano 3 lata temu

    Zamknijcie wogóle ten SOR jeżeli pomoc pacjentom to taki wielki problem. Po co sobie życie utrudniać ?

    • Magda dodano 3 lata temu

      Faktycznie wielki problem, skoro ktoś wyraźnie tłumaczy gdzie należy się udać z okiem, siniakiem lub 5- dniową gorączką.
      Nie wiem czemu tak trudno zrozumieć, że z takimi rzeczami na SOR się nie chodzi? Jak widać nie dociera i nadal krzyk i pretensje.

      Czy z bóle zęba idziesz do ortopedy? Nie tylko do dentysty to czemu do głowy nie można sobie wbić że na SOR też tylko z wybranymi obrażeniami, a nie pchać się z każdą duperelą.

      Jak do ściany.

      • wacek dodano 3 lata temu

        a ty wogole wiesz jaki specjalista oko powinien leczyc?? jesli tak, i jesli taka madra jestes, to powinnas rowniez wiedziec, ze na nocnej i swiatecznej pomocy nie ma okulisty… wiec czlowiek z okiem udal sie w dobre miejsce, bo tylko tam mial szanse otrzymac fachowa pomoc….

  5. Kandydat na prezydenta dodano 3 lata temu

    Co też nie będziemy mieli? Ośrodek onkologiczny za 100 mln, SOR za 10 mln, aparaty i nowe oddziały za 30 mln. Ruch w interesie tylko pieniędzy nie ma. Dobrze jest, że co tydzień prezes przedstawia nową propozycję. Ciekawie się czyta a rodzi się wątpliwość – czy jesteśmy tak do tyłu, czy musimy tak iść do przodu? Pytałem, pytałem aż ważna figura z Platformy Obywatelskiej powiedziała, że mister Kulicki będzie kandydatem na prezydenta miasta. Wszystko się wydało. Podobno jeszcze się nie zgodził, podobno jeszcze myśli, podobno… innego nie mają. Podobno będzie zapowiadanych inwestycji więcej.
    Może to być prawda bo Dobijański odpuścił a Kordecki po sromotnym laniu europoselskim jeszcze się nie otrząsnął. Jeszcze raz usłyszeć śmiech Starowsi, jeszcze raz posłuchać tego rżenia najstarszej części miasta, lepiej nie.

  6. Kamil dodano 3 lata temu

    To jest kwestia chorego systemu (normalnie dostac sie do lekarza to jest minimum caly dzien) i mentalnosci ludzi.

  7. Kamil dodano 3 lata temu

    To pytanie jest jesli przyszli nie Ci co trzeba, to dlaczego akurat ta grupa pacjentów znalazła się w tym miejscu.

  8. Do Magdy dodano 3 lata temu

    Ręce opadają, ŚWIĄTECZNA I NOCNA POMOC – tam przyjmuje tylko internista. Czym by te opiłki z oka wyciągał ? rogiem chusty, magnesem i tak by skierował do szpitala. Nie sądzisz, że to tylko wydłużyło drogę pomocy. A oko to jednak nie ogon jaszczurki.

    • Magda dodano 3 lata temu

      To jak widać chyba nigdy tam nie byłeś, aby Ci pomogli. A tacy najgłośniej krzyczą.

      Zapewniam Cię, że po pierwsze internista umie wyjąć paproch z oka, a po drugie mają tam odpowiednie narzędzia by ten paproszek wyjąć. A jeśli byłoby to tak wielkie uszkodzenie oka to wtedy by pojechał do szpitala jako pacjent żółty lub pomarańczowy i trafił na oddział i pewnie poleżał z dobę chociaż. Skoro nie został od razu przyjęty tylko czekał to widać, że to był zwykły paproszek.

      Jakby temu Panu (a czuję że to Pan bo tak zawzięcie broni tego paproszka wie kiedy mu się to wbiło że z soboty na niedzielę po nocnej zmianie. swoją drogą śmieszne, że nie masz odwagi pisać sam za siebie) coś się w oko wbiło i wystawało to wtedy od razu by Pan był przyjęty, ale na Boga paproszki można wypłukać w domu.

  9. Anonim dodano 3 lata temu

    Na Nocnej Pomocy nikt nie wyciągnie opiłka z oka, ALE ze skierowaniem, które się tam uzyska można dostać się do okulisty z pominięciem SORu(poprzez Izbę Przyjęć)

  10. gość dodano 3 lata temu

    Oddział Ratunkowy za 8-10 mln zł??? Marmury, kryształowe lustra, pokoiki do masażu i palenia cygar, itp.Super-Siedlce, przyjazne miasto dla zdrowych!

  11. miecz dodano 3 lata temu

    narzekac moze kazdy….a najwiecej Ci co ida do szpitala z bolem d…y….

  12. Do Magdy dodano 3 lata temu

    Wszystkie te wpisy Magdy(nie wiem do końca czy mam takie prawo) skwituję krótko – g…a Magda. Przeczytaj na wstępie – czy ja krytykuję udzieloną mi pomoc ? Nie i jeszcze raz Nie ! Teraz dodaję , była fachowa merytoryczna i udzielona mi bardzo szybko. Sugeruję tylko aby metamorfozę zaczęto od dokupienia dla pani tam pracującej dodatkowego długopisu. Magda wzniecasz wojnę ! Odnoszę wrażenie, że szybciej piszesz niż myślisz.

    • Magda dodano 3 lata temu

      No widzisz ja jestem głupia i potrafię wyjąć paproch z oka, a Ty jesteś taki mądry i nie dość że tego nie potrafisz to jeszcze szczekasz gdy nie zbiegł nagle cały personel by Ci go wyjąć. Dodatkowo swoją mądrością z paproszkiem w oku obciążasz szpital kosztami i powodujesz że jest dług bo zamiast na ratowanie życia pieniądze poszły na Ciebie.

      Wybacz, ale wolę być głupia jak jestem niż mądra jak TY.

  13. Do Magdy dodano 3 lata temu

    Magda masz rację, to było jednak golone !?

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.