SPIN

Pogoń przegrała z Sandecją

Aneta Borkowska sobota, 13 sierpnia 2016, 20:28 Sport

pogon1

To nie był udany mecz inauguracyjny na własnym boisku. Siedlecka Pogoń przegrała dzisiaj przed swoimi kibicami z Sandecją Nowy Sącz 0:3. Dwie bramki wpadły do naszej siatki w pierwszej połowie, trzecia w doliczonych minutach w drugiej odsłonie spotkania.

Radosław Mroczkowski, trener Sandecji

Bardzo obawialiśmy się tego meczu, bo w środę graliśmy w Pucharze, zespół mocno pracował, chcieliśmy się dobrze zaprezentować na tle drużyny z ekstraklasy, więc byli moi zawodnicy byli naprawdę zmęczeni.
Na mecz w Siedlcach założyliśmy sobie taki plan, aby w pierwszej połowie coś zrobić, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że im dłużej mecz by trwał to byłby coraz większy napór gospodarzy i byłoby coraz trudniej. Dlatego mogę chłopakom przyklasnąć, bo dobrze to zrealizowali. Ta przewaga nam się przydała, by mogliśmy grać spokojniej. W drugiej odsłonie mecz się zrobił kontaktowy, było sporo brutalnych zachowań, ale czasami tak jest.
Dla nas plus, że zdobywamy komplet punktów, aczkolwiek sam mecz był średni i na pewno każdy to może stwierdzić. Nie było wielkiej piłki, to były momentami trochę szachy.

banasik pogon

Dariusz Banasik, trener Pogoni

Na pewno nie tak sobie wyobrażaliśmy wszyscy inaugurację tutaj przed siedlecką publicznością. Nasze aspiracje były duże, bo ostatni mecz co prawda przegrany, ale dobrze graliśmy i chcieliśmy od początku narzucić swój styl, wiedząc też, że zespół Sandecji jest po Pucharze.
No i w pierwszej połowie bardzo chcieliśmy, ale nie bardzo nam to wychodziło. Ciężko powiedzieć czego zabrakło, ale po tych dwóch bramkach było nam się bardzo ciężko pozbierać. W drugiej połowie zagraliśmy o niebo lepiej, ale cały czas mieliśmy problem z ty aby stworzyć jakąś sytuację. Mecz momentami był bardzo brutalny, ja mam wiele zastrzeżeń do pracy arbitra, a szczególnie w końcówce. Jest praktycznie po meczu, jest wynik dwa zero, zawodnik leży zakrwawiony to sędzia musi przerwać grę. Natomiast tutaj my gramy w dziesięciu, zawodnik leży więc w dziewięciu i dostajemy trzecią bramkę. To trochę mało ludzkie.
Dostaliśmy ziemny prysznic, bierzemy się do pracy, a czeka nas mega dużo pracy. Ten mecz trochę sprowadził nas na ziemię. Ciężko się zaczyna, my jesteśmy w fazie poznawania, ja jeszcze nie wiem czego jeszcze mogę się spodziewać po niektórych zawodnikach.

pogon2

Następne ligowe spotkanie biało-niebiescy rozegrają w Zabrzu z tamtejszym Górnikiem. Mecz odbędzie się w piątek (19 sierpnia) o godzinie 20:30.

Powiadom o wpisie

2 komentarze

  1. Karol dodano 1 rok temu

    Poziom drużyny poniżej zera. Jaki jest sens trzymać tych "zawodowców" skoro im się nawet grać nie chce. Miasto (nasze podatki) co miesiąc ładuje potężne pieniądze w tych zawodników a i tak co roku łapiemy doły tabeli. W naszym mieście mamy ok tysiąc czynnie uprawiających piłkę dzieciaków. Czy nie lepiej inwestować nasze pieniądze w naszych mieszkańców?

  2. xyz dodano 1 rok temu

    Trenerze, teraz do pracy?, A jak wyglądał okres przygotowawczy skoro teraz dopiero dotarło, że nadszedł czas pracy. Miało być tak pięknie, a skończy się jak zwykle. Ale do trzech razy sztuka. Karol ma rację lepiej zainwestować w nasze dzieciaki niż pożal się Boże niektórych "piłkarzy".

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.