SPIN

Zimna (bardzo) woda zdrowia doda

redakcja niedziela, 15 stycznia 2017, 23:11 Siedlce

Oni nie narzekają, gdy temperatura za oknami spada do -20 stopni. Oni taką lubią. Wychodzą z domu, wskakują do przerębli i biorą zimną kąpiel. Siedleckie Morsy działają od 4 lat i z każdym rokiem ich grupa rośnie.

– Czytałem, że to poprawia odporność i podnosi poziom endorfin, więc jestem – powiedział Jacek, dla którego sobotnia kąpiel była pierwszą. – Jest satysfakcja, było fajnie. Na początku trochę zimno, ale potem zrobiło się naprawdę ciepło. Polecam każdemu – dodał.

Kąpiel w lodowatej wodzie trwa kilka minut. Żeby z niej skorzystać trzeba być wypoczętym, kilka godzin od ostatniego posiłku. Tego dnia nie powinno się palić papierosów, pić kawy, a poprzedniego także pić alkoholu. Przed wejściem do wody wystarczy kilkunastominutowa rozgrzewka.

– Trzeba trochę poskakać, ale nie można się spocić – tłumaczyła nam jedna z miłośniczek zimnych kąpieli. – Ja zaczęłam przychodzić, bo chciałam się uodpornić. Na początku się bałam, ale po takiej kąpieli jestem cały dzień pozytywnie nakręcona. A woda naprawdę nie jest zimna. Na początku czuć takie mrowienie, które przechodzi w gorąco i to jest super – zapewniła.

Korzyści z zimowych kąpieli jest wiele: zahartowanie ciała, zwiększenie odporności organizmu na choroby zimowe, poprawa wydolności układu sercowo-naczyniowego, lepsze ukrwienie skóry. Co ważne – morsem może zostać każdy, kto jest ogólnie zdrowy. Z kąpieli korzystają zarówno nastolatkowe jak i osoby w bardzo podeszłym wieku. Nie ma tutaj też znaczenia ile kto waży. Ważna jest tylko chęć.

– Ograniczyć może tylko strach, a naprawdę nie ma się czego bać – zapewniał Artur Abramczuk. – Zaczynaliśmy cztery lata temu i było nas tylko dwóch, dziś jak widać zrobiła się z nas fajna gromadka. Jest świetna, wesoła atmosfera. Zapraszamy każdego.

Morsowanie odbywa się nad zalewem w Siedlcach w każdą sobotę o godzinie 8:30.

Powiadom o wpisie

Komentarze (1)

  1. y. dodano 9 miesięcy temu

    A ja się tylko pytam i upominam po raz kolejny – czemu tego nikt nie znakuje? Zalew to miejsce rekreacji rodzin z dziećmi, a często i samych dzieci, nie trzeba wiele do nieszczęścia – szczególnie, gdy lekko zamarznięty lód w miejscu kąpieli pokryje śnieg.

Dodaj komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy.