SPIN

Mają wtopki, są sumienni i cośtam cośtam, czyli PodobaMiSię (Głosuj na chłopaków)

redakcja czwartek, 24 marca 2011, 22:06 Kultura, Wydarzenia
PodobaMiSię w komplecie. Fot. arch. zespołu

PodobaMiSię w komplecie. Fot. arch. zespołu

Jacek od początku mówił mi niewiele, z kolei Michał mówił mi tak jakby od początku mu się nie chciało a Albert… Albert ma pamięć do liczb i od początku mówił dość chętnie… W sumie nie było najgorzej. Teraz może być już tylko lepiej… PodobaMiSię w najbliższą sobotę wystąpi w polsatowskim show Must Be The Music – Tylko Muzyka. Kto z Was będzie na tak? Z Jackiem, Michałem i Albertem rozmawiała Beata Głozak.

Dawno, dawno temu w Siedlcach, niewielkim mieście województwa mazowieckiego powstał zespół PodobaMiSię… A wszystko zaczęło się tak…
Michał: To było w 2007… Nie… No poczekaj, bo to jest taka bardzo skomplikowana historia zespołu. Zaczęło się wszystko na studiach. Nie mieliśmy co robić z czasem wolnym, bo było go za dużo, więc powstał zespół. Potem studia się skończyły i jeden gdzieś wyjechał, drugi został mundurowym, jeden miał dziecko, jeden cośtam cośtam. Każdy cały czas odpadał. A ja szukałem nowych  muzyków, bo chciałem żeby ten zespół cały czas działał… I działa.

Po prostu jak komuś urodziło się dziecko wymieniałeś na tego kto jeszcze dziecka nie miał.
Michał: Tak. No, bo ogólnie z podstawowego składu, który istniał zostałem tylko ja.

Kiedy uformował się obecny skład?
Michał: O Jezu… Nie wiem. Albert doszedł chyba pierwszy. Za Lolka. Kto tam był potem? Chyba nasz saksofonista odszedł i potem pojawiła się trąbka, potem inny saksofonista, ale to taka krótka historia i trzeba było ich „wymienić” na… kolejnego saksofonistę, którego poznaliśmy na koncercie „Piekarni” w Warszawie. Nasz były akordeonista wyprowadził się na wschodnią granicę i zastąpił go Marek, mój kolega. Wykruszali się wszyscy… i pojawili się Jacek i „Złochu”.

Rodziliście się w bólach.
Michał: Jako ten skład gramy od połowy 2009 roku.  
Albert: 2010 chyba.
Michał: Nie, od 2009. Połowy.
Albert: No tak. Może tak być.

Jak się dogrywacie? Jest Was tylu i różnych. Jak Wam to wychodzi?
Albert: Nie ma w składzie jakiegoś takiego megaekscentryka między nami, który jest jakiś agresywny. Jesteśmy raczej spokojni i każdy z nas chce po prostu grać. I to nas łączy.
Michał: Mamy jakiś wspólny pomysł i go realizujemy. Każdy daje coś od siebie. Ja wpieprzam szkielet, wyskakuję z inicjatywą a potem budujemy.

Raczej trudno uwierzyć, że jesteście tak spokojni jak mówicie.
Albert: Jesteśmy spokojni. Naprawdę, a poza tym jesteśmy dorośli i szkoda czasu na jakieś kłótnie czy bijatyki. Zresztą rzadko mamy próby i trzeba ten czas jak najlepiej wykorzystać.

Kłócicie się?
Michał: No czasem trzeba. Ludzka rzecz.

No właśnie, słyszałam, że spotykacie się jedynie w weekendy.
Michał: Pomaga nam w tym pan Tadeusz Goc. On jest naszą jedyną deską ratunku, bo w weekend nie mamy po prostu gdzie grać. Pan Tadeusz idzie nam na rękę.
Albert: W 2010 roku w sumie nie spotykaliśmy się w ogóle i jedynymi próbami były koncerty jakie zagraliśmy.
Michał: Wcześniej jak był inny skład, z innym perkusistą nie mieliśmy systematycznych prób, nie było czegoś takiego jak robienie nowych piosenek. Był tylko materiał i jak wpadł koncert to wpadł koncert. Było bardzo ciężko.  

Tym bardziej mogą dziwić wygrane przeglądy na Waszym koncie.
Michał: Ale ich wcale nie jest tak dużo.  Ze starym składem wygraliśmy na przeglądzie Fama 2009 w Świnoujściu. Nie jest tego dużo.
Albert: Ale tam gdzie braliśmy udział to było dobrze (m. in. Wake Up & Live w Sulęcinie, Rock w MOK w Międzyrzecu Podl. – od red.). No oprócz warszawskich przeglądów.  
Michał: Warszawa jest słaba zawsze. Każdy koncert jest słaby w Warszawie. Nie lubię Warszawy. Warszawa mnie nie lubi.

Białystok Was lubi.
Albert: Białystok tak.
Michał: No tak, Fama też była w Białymstoku i też wygraliśmy.

No i pre – casting do programu Must Be The Music – Tylko Muzyka, który przeszliście też był w Białymstoku. Pomyśleliście, że to jest sposób na promocję? Udział w muzycznym show w telewizji komercyjnej? Żeby wyjść z Siedlec?
Albert: Przejrzałem archiwum GG i to było tak, że Michał wysłał mi linka i zapytał czy jedziemy. To było tyle. Była dyskusja, spotkanie. Wszystko demokratycznie. Trochę kręciliśmy nosem, że to w ogólnym pojęciu komercyjna stacja, al ten konkretny program daje wielką szansę na pokazanie swojej autorskiej twórczości szerszemu gronu i konfrontacji tego co jest w 100 procentach nasze z opinią ogromnej liczby ludzi.

Demokratycznie Michał zdecydował, że jeśli nie pojedziecie to Was wyrzuci.
Albert: Nie. Nie był zdecydowany do końca.
Michał: Teraz też nie jestem.  

W jednym z materiałów Must Be The Music otwarcie przyznajecie, że nie uznajecie coverów, ale udział w telewizyjnym show z reguły wymusza pewne postawy.
Michał: Tu chodzi o to, że my na koncertach nie gramy coverów. Jak ktoś gra cover to nie ma swoich pomysłów a my takich mamy masę. Jeżeli w programie, nie znam jego formuły, będziemy musieli zagrać jakiś cover a pewnie będziemy musieli, to go zagramy. Po swojemu go zrobimy… jakoś. Na koncertach nie będziemy grać cudzych piosenek, bo to jest słabe i ja osobiście jak jestem na jakimkolwiek koncercie i ktokolwiek wykonuje cover jakiejś kapeli to słabizna. Od razu cały zespół traci w moich oczach i nie chce mi się na to patrzeć. W PodobaMiSię nigdy żadnego coveru nie będzie.

Wydajecie się wymagający wobec siebie i bardzo stanowczy.
Michał: Na ten temat mógłby wypowiedzieć się nasz nieobecny saksofonista Łukasz „Mościborek”, bo on jest bardzo zdolny. Nie wiem czy nie najzdolniejszy z nas wszystkich. A jest bardzo krytyczny wobec siebie. Uważa, że to wszystko to syf. Tu chodzi raczej o sumienność. Wiadomo, że ktoś odchodzi ktoś przychodzi, coś się dzieje, nie ma grania, nie ma pieniędzy z tego, ale mimo wszystko i tak robimy próbę. Gramy beznadziejnie, ale gramy, są tutaj wtopki, coś się na basie złamie, ja sfałszuję coś – trudno. Gramy cały czas. Nie przerywamy tego grania. Zobaczymy co pokaże płyta długogrająca.

No właśnie płyta. Co z płytą?
Michał: Od soboty 26 marca będzie można nabyć płytę multimedialną „A MORZE…” poprzez serwis allegro.pl. I jest po prostu zajebiście tylko jeszcze menedżer by się nam przydał To jest najgorsze co może być dla zespołu, bo każdy musi znać swoje miejsce w szeregu. Nie można robić kilku rzeczy naraz. Potrzebny jest nam menadżer, ktoś kto to wszystko zepnie.

Teraz idziecie na czuja?
Albert: O… Bardzo na czuja.
Michał: To nie jest aż takie złe, bo w końcu ten teledysk zrobiliśmy i nie ma lipy. A mieliśmy bardzo mały wkład finansowy. Stypendium mieliśmy takie małe. Chyba najmniejsze jakie można było dostać. Moim zdaniem odwaliliśmy kawał dobrej roboty.
Albert: Wszystkie pieniądze, które zarobiliśmy z koncertów szły do skarbonki. Nikt nie brał niczego dla siebie. I też nie było tak, że ktoś był stratny, bo jak ktoś zapłacił za paliwo to dostawał zwrot. (do Jacka) Twoje 32 złotych mam.
Jacek: 52 raczej.
Albert: Dobrze.

O nie. Jaka księgowa.
Albert: Wychodzimy z założenia, że jeśli nie musimy do czegoś dokładać to już jest dobrze, bo jest satysfakcja z grania i nie jesteśmy stratni. Konkursy z reguły nie są związane z jakimiś pieniędzmi.
Michał: Ej a ja chciałbym podziękować całemu Miejskiemu Ośrodkowi Kultury. Zawsze możemy na nich liczyć. Zawsze nas zawożą na przeglądy, bardzo wiele im zawdzięczamy i naszym zdaniem to najlepszy ośrodek kultury i nie ma nad czym dyskutować. Tak po prostu jest. Robią najwięcej i przede wszystkim są otwarci na młode zespoły. Niestety odbieram to tak, że zespoły nie są otwarte na tą instytucję, ale to ich sprawa i problem.

No to ładna reklama.
Michał: O nie żadna reklama. Naprawdę tak jest.
Albert: Naprawdę tak czujemy.
Jacek: Są zawsze kiedy ich potrzebujemy. Zawożą nas rano ze swoim sprzętem, i czekają. Tak było w Białymstoku. Zawiózł nas Michał z MOKu, czekał na mrozie a potem przywiózł do Siedlec i za to należy się jemu i całemu MOK wielkie dzięki i szacunek.

Skoro już zareklamowaliście ośrodek kultury, poszukaliście menadżera, ustaliliście kto komu i ile musi oddać kasy to teraz spokojnie możecie zachęcić do oddawania na Was głosów w kolejnym etapie Must Be The Music.
Michał, Albert i Jacek:
W sobotę 26 marca o godzinie 20. odbędzie się transmisja z naszego występu w najnowszym show telewizji Polsat: Must Be The Music – Tylko Muzyka. Zostaniemy poddani ocenie profesjonalnego jury, w którego skład wchodzą: Adam Sztaba, Elżbieta Zapendowska, Olga Jackowska (Kora), oraz Wojciech Łozowski. PodobaMiSię stoi przed szansą wejścia do kolejnego etapu, w którym telewidzowie z całego kraju będą decydować o dalszych losach muzyków. Od razu po zakończeniu emisji można udzielić poparcia Siedlczanom poprzez głosowanie na stronie www.facebook.com/tylkomuzyka. Każdego dnia można oddać 10 głosów.

Skład zespołu:

Michał Wyrzykowski (Wyrzyk) – gitara rytmiczna, wokal, teksty.
Marek Stańczuk – akordeon, melodica, chórki.
Albert Klejc – gitara basowa
Łukasz Maciborski (Mościborek) – saxofon altowy, klawisze
Jacek Noszczak – perkusja
Maciek Złoch (Złochu) – gitara solowa

4 komentarze

  1. antypolskie g....o, a nie profesjonalne jury, wystarczy obejrzeć ponizszy film: dodano 10 lat temu

    http://www.youtube.com/watch?v=LCrPHmqPFEw&feature=related

    a tu komentarze piosenkarsko-felietonowe Polaków:

    http://www.youtube.com/watch?v=OvQeZldzgKk
    http://www.youtube.com/watch?v=iQd5UQm4EC8

    takim stacjom i takim programom należy się ogólnopolski bojkot

  2. ojciec dodano 10 lat temu

    Michał sam postarałbyś się o potomstwo a jak będziesz już je miał to wtedy trochę światopogląd Twój się zmieni. Pamiętaj, że Ty też kiedyś byłeś dzieckiem:) Jak będziesz miał potomstwo to zobaczysz, że zrozumiesz wiele rzeczy inaczej ale Ty tego jeszcze nie wiesz. Niestety. Dzieci inspirują o wiele bardziej do twórczości niż kumple na piwie. One same w sobie są twórczością. Niestety nie możesz ich poobserwować. A szkoda. Pogadamy za parę lat. Myśl co robisz. Ta ścieżka prowadzi Cię do tego, że zostaniesz na etapie siedemnastolatka, który dba tylko o siebie a to dla Twojego partnera będzie fajne ale na chwilę. Obudź się. Pozdrawiam Podobamisie bo fajnie gracie:)

  3. pseudopatriota dodano 10 lat temu

    Autorze 1 komentarza daruj sobie już te swoje pseudopatriotyczne wątki wszędzie wciskać, bo ludziom niedobrze się robi od tego twojego atakowania wszystkich forów.

  4. Super dodano 10 lat temu

    Super chłopaki, mam nadzieję, że przejdziecie dalej, trzymam kciuki.

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?