SPIN

Doktorowi zagrał The Washing Machine

Beata Głozak piątek, 1 lipca 2011, 16:44 Kultura, Wydarzenia

Kilkadziesiąt osób przyszło wczoraj o godz. 21. na „Siedlecki Wehikuł Czasu” przy fontannie. Projekcji niemego filmu grozy pt. „Gabinet Doktora Caligari” z 1920 roku w reżyserii Roberta Wiene towarzyszyła muzyka grana na żywo przez łódzki The Washing Machine.

„Wehikuł” co prawda nie zgromadził tłumów, ale też niewiele osób opuściło go w trakcie jego trwania. Miejski Ośrodek Kultury, organizator imprezy postawił na nieme kino i na młody, energiczny zespół z Łodzi. Połączenie niemieckiego horroru z podkładem muzycznym na żywo mogło się podobać.

W przypadku filmu nie powinna nas zwieść data produkcji. Mimo że powstał on niemal 100 lat temu doskonale pasuje do trendów obecnie panujących w kinie, gdzie zakończenie niejednokrotnie zupełnie nas zaskakuje. Jeśli zaś chodzi o muzykę… Dość powiedzieć, że wiele z obecnych na „Wehikule” osób ruszało się w jej rytm. Impreza i wczorajsza realizacja? Zdecydowanie na plus. Niestety nie wiadomo czy i kiedy zostanie powtórzona.

Od siebie dodałabym, że dobrze by było, gdyby takie imprezy nie były jednorazowymi wyskokami. A może w końcu zamiast filmu niemego MOK zaserwowałby nam też dźwiękowy? A może pod fontannę w końcu ściągnięta zostanie cała rodzina Corleone?

bg

6 komentarzy

  1. ccc dodano 10 lat temu

    Jak dla mnie było to najciekawsze wydarzenie kulturalne w tym roku!

  2. hmmmmmmmm dodano 10 lat temu

    Ja bym nie napisała, że najciekawsze – chociaż cholera nie wiem. może faktycznie najciekawsze – bo jednak to coś nowego. Ja też jestem za żeby zrobić projekcję jakiegoś filmu – może jakaś komedia romantyczna? Przynieślibyśmy koce i oglądalibyśmy sobie. Panie dyrektorze może Pan nad tym pomyśli.

  3. Inga dodano 10 lat temu

    Zgadzam się, to było zajebiste. Film mnie zaskoczył, nie uwierzyłabym, że 100 lat temu mogli takie zakończenia robić 🙂 A muzyka po prostu rewelacja. Szkoda, że to nie siedlczanie.
    MOK róbcie takie imprezy częściej bo naprawdę warto. Ja byłam ze znajomymi i wszyscy by chętnie oglądali coś takiego częściej.

  4. popieram dodano 10 lat temu

    A ja teraz słucham sobie muzyki TWM. Rewelacja. W trakcie zrozumiałem, że jestem dla muzyki, bo szczerze? to bez niej poszedłbym sobie.

  5. popieram 2 dodano 10 lat temu

    Widać, że te nasze Siedlce zmierzają ku nowym scieżkom artystycznym.

    Wspaniała prezentacja w maju Janosika w Centrum Kultury i Sztuki
    67 minut folkowej muzyki na motywach góralskich, słowackich, barokowych – instrumenty akustyczne – flety, dudy, gitara, saksofony, bębny.

    Legendarny słowacki Oskarowy film niemy z 1921 roku “Janosik” w reżyserii Jaroslava Jerrego Siakela z muzyką graną na żywo przez “Kwartet Jorgi”.

    W czerwcu piękne połączenie muzyki, światła, wody, laserów,ognia, tańca, historii Siedlec, rewelacyjnej chóralistyki, poezji śpiewanej i na finał europejskie wydarzenie wystawienie Romeo i Julia to nowum Centrum Kultury i Sztuki przypadło nam siedlczanom do gustu.

    I teraz ten fim i muzyka pod naszymi fontanami zrobiona przez Miejski Ośrodek Kultury to świetne czerpanie pomysłów ze sprawdzonych wspaniałych wzorców.
    Tak trzymać. To świetne uzupełnianie się naszych ośrodków. Jedni wymyslają świetne imprezy, a kolejni biorą pełnymi garściami. Bravo.

  6. popieram dodano 10 lat temu

    Nie bardzo wiem czy chodzi o to co ja zrozumiałem przez Twój komentarz "popieram2", czyli: "Tak trzymać. To świetne uzupełnianie się naszych ośrodków. Jedni wymyślają świetne imprezy, a kolejni biorą pełnymi garściami. Bravo."
    MOK z tego co wiem pierwszy wpadł na taki pomysł i to już z tego co kojarzę (żeby nie skłamać) jakieś 3 lata temu byłem na "Nosferatu" z muzyką na żywo. Nie chcę się tutaj kłócić, ale trzymajmy się faktów. Szkoda, że zawsze kończyło się na jednej akcji.

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?