SPIN

Rodzice wciąż pytają o wolne miejsca w żłobku

Aneta Borkowska piątek, 9 grudnia 2011, 11:38 Siedlce, Wydarzenia

W siedleckim żłobku brakuje miejsc. Nie pomogło zwiększenie w tym roku liczby przyjętych dzieci do placówki gdyż na liście rezerwowej oczekuje nadal 40 maluchów. Mimo powstających prywatnych żłobków jak widać problem zapewnienia opieki dzieciom w mieście jest.

– W tym roku przyjęliśmy do siebie 120 maluchów, to o 10 miejsc więcej niż w roku ubiegłym – tłumaczy Jolanta Kaczyńska, dyrektorka żłobka. – Niestety to nie wystarczyło i 54 dzieci nie mogliśmy już do nas zakwalifikować. Część z nich rodzice posłali do niepublicznych placówek, ale i to nie rozwiązało całkowicie problemu – dodaje.
Jak wyjaśnia dyrektorka zainteresowanie ze strony rodziców jest cały czas. Dzwonią i pytają czy jest szansa na zwolnienie się miejsca. A ta jest niestety niewielka.
– W sumie tylko wrzesień jest takim miesiącem kiedy taka szansa jest. Rodzice obserwują czy dziecku jest w naszych grupach dobrze, czy się zaaklimatyzowało i wtedy podejmują decyzję że albo zostawiają albo rezygnują. W kolejnych miesiącach ta szansa jest naprawdę mała – mówi Kaczyńska.

Drugiego żłobka nie będzie

Siedleckie władze aż takiego problemu nie widzą. Jak poinformował nas rzecznik magistratu Paweł Mazurkiewicz mimo iż wie, że lista oczekujących jest to przypomina, że miasto dotuje działalność żłobków niepublicznych i zachęca do posyłania dzieci właśnie tam.
– To nie jest tak, że my dotujemy osoby prywatne, ale przeznaczmy środki na realizację zadań samorządu, a tym zadaniem jest stwarzanie możliwości korzystania ze żłobów – wyjaśnia Mazurkiewicz. – I jeżeli taka inicjatywa jest to miasto się w to włącza – dodaje.
Jak twierdzi rzecznik magistrat takie pieniądze ma zabezpieczone. Obecnie w dwóch prywatnych placówkach przebywa około 60 dzieci, koszt dotacji to 400 zł miesięcznie na dziecko jakie ponosi miasto. Czy w związku z tym nie lepiej otworzyć drugi żłobek miejski?  
– Myślę, że w tej sytuacji kiedy możemy wyzwalać inicjatywy gospodarcze mieszkańców i gwarantować na to środki, to budowa drugiego żłobka nie jest najbardziej pilną sprawą miasta – mówi rzecznik.

Jak sprawa będzie wyglądała w przyszył roku nie wiadomo. Dyrektorka żłobka mówi że z przeprowadzonej analizy w ewidencji ludności wie, że w tym roku urodziło się troszkę mniej dzieci niż w ubiegłym.
– Od kwietnia wydajemy karty i jakie będzie zainteresowanie czas pokaże – tłumaczy Jolanta Kaczyńska.

ab / Fot. bg

3 komentarze

  1. koli dodano 9 lat temu

    JASNE,PO CO ŻŁOBEK?
    MOŻE TAK NASTĘPNY KOŚCIÓŁ?
    ŻENADA.

  2. do koli dodano 9 lat temu

    dla Ciebie meczet:)

  3. Tak? dodano 9 lat temu

    No tak , a po co było likwidować jeden żłobek. Wiadomo 1 na Siedlce to za mało. A może reaktywować, wkrótce MOPR się przeniesie i lokal po żłobku będzie wolny.

Dodaj komentarz

Czy wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności oraz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy?